Przejdź do treści

Nawigacja

Ukraina

 

Jędzrej Ziółkowski

Informacje podstawowe
Ludzie i ich kultura
Święta i zwyczaje narodowe
Życie codzienne
Kuchnia
Związki z Polską
Integracja w Polsce – sukcesy i trudności

 

Informacje podstawowe

Ukraina jest drugim po Rosji największym europejskim państwem zajmującym  603 tys. km2. W Ukrainie jest kilka dużych krain geograficznych. W zachodniej części kraju pasmami połonin przebiega łuk Karpat z kamienistymi Gorganami i piękną Czarnohorą, gdzie znajdują się najwyższe w Ukrainie Howerla (2061) i Pop Iwan (2042 m n.p.m.). Górami odcięty pozostaje tutaj region Zakarpacia. Ukraińskie Karpaty są ojczyzną Hucułów, najlepiej znanej i opisanej w Polsce grupy etnicznej zamieszkującej Ukrainę.
Pomiędzy Karpatami a Dniestrem, na pograniczu z Rumunią leży Bukowina o charakterystycznym krajobrazie pokrytych lasem wzniesień dochodzących do ok. 500 m n.p.m. Bukowina była zawsze najbardziej zróżnicowana etniczne – zamieszkiwali ją Rumuni, Ukraińcy, Żydzi, Polacy, Niemcy, Ormianie i Lipowani.
Na północy Ukrainy nad rzeką Prypeć, wzdłuż granicy z Białorusią znajduje się lesiste, bagienne Polesie, biegnące szerokim na ok. 100  i długim na ponad 500 km pasem od Polski aż za Kijów. Na rzadko zaludnionym Polesiu do dziś występuje tradycyjna gospodarka leśna oparta na zbieractwie jagód, borówek, grzybów, miodu z leśnych barci oraz torfu i drewna z wyrębu.
Kolejny ukraiński krajobraz to step. Cała Ukraina od Delty Dunaju i granicy z Mołdawią aż po wyżyny Doniecką i Nadazowską położona jest na rozległym Stepie Pontyjskim. Stepy były ojczyzną Kozaków, których dzieje dzisiejsza Ukraina uznaje za integralną część swojej historii .
Wreszcie, w środku Ukrainy z północy na południe rozciąga się wielka Dolina Dniepru, którego bieg w samej Ukrainie liczy niemal 1000 km a jego dorzecze pokrywa połowę kraju. Dniepr, rozcinając stepy wpływa do Morza Czarnego. Tam też, na południu, znajduje się sławny Krym zdobny u wybrzeża w pasmo malowniczych gór, które znamy m.in. z Sonetów Krymskich A. Mickiewicza. Krym administracyjnie stanowi Autonomiczną Republikę w obrębie Ukrainy, która po aneksji w marcu 2014 roku jest okupowana przez Federację Rosyjską.
Bogactwem Ukrainy są czarnoziemy, bardzo urodzajne gleby, słabo kwaśne, próchnicze i przewiewne. Czarnoziemy pokrywają ponad 60% powierzchni kraju. Doskonale nadają się pod uprawę wymagającej pszenicy czy buraka cukrowego. Dzięki nim właśnie Ukraina mogła przez dziesięciolecia być spichlerzem ZSRR, a wcześniej także państwa carów. Na przykład w całym Związku Radzieckim na Ukrainę przypadało 2/3 całej produkcji cukru.
Ukraina bogata jest także w znaczące złoża węgla kamiennego, brunatnego, ropy, gazu ziemnego, rud miedzi i żelaza, a wokół nich istnieją ogromne zagłębia hutnicze i przemysłowe w miastach takich jak Donieck, Dniepropietrowsk, Łuhańsk, Krzywy Róg, Zaporoże, Kramatorsk czy Charków.

Ludzie i ich kultura

Ukrainę zamieszkuje 45,5 mln ludzi. Ukraińcy stanowią 78% ludności, a największą mniejszością są Rosjanie – 17%. Wbrew napotykanym opiniom narodowość ukraińska często wcale nie jest tożsama z językiem określonym jako ojczysty – wielu Ukraińców wychowało się i mówi na co dzień po rosyjsku. Najwięcej Rosjan zamieszkuje południowe i wschodnie obwody ługański, doniecki, odeski, charkowski, zaporoski oraz Krym. Rosyjski język nie jest jednak, jak wielu sądzi, drugim oficjalnym językiem urzędowym. Wśród innych mniejszości narodowych są Tatarzy (0,7%), Białorusini (0,6%), Mołdawianie (0,5%), Bułgarzy (0,4%), Polacy (0,3%); ponadto Węgrzy, Rumuni, Żydzi, Ormianie, Grecy, Cyganie, Azerowie.
Ukraińcy, jako określenie narodu, pojawiło się dopiero w wieku XIX kiedy formowały się europejskie narody. Z kolei Ukraina jako niepodległy kraj istnieje ledwie 23 lata – od proklamowania niepodległości 24 sierpnia 1991 roku. Jednak swoich początków Ukraińcy upatrują w dużo dawniejszych momentach historycznych. Pierwszym państwem na ziemiach Ukrainy była Ruś Kijowska. Trwała ona umownie w latach  862 – 1240, a jej początki związane są z Rurykiem, który był Normanem. Ruś Kijowska opanowała szlaki handlowe wiodące ze Skandynawii nad Morze Czarne i handlowała z Bizancjum. Właśnie od cesarza bizantyjskiego książę Włodzimierz Wielki przyjął w 988 roku chrzest a dzięki Jarosławowi Mądremu chrześcijaństwo obrządku wschodniego stało się na Rusi religią państwową. Stąd na ziemiach wschodnich Słowian, w tym na Ukrainie, dominuje prawosławie. Drugim istotnym elementem dla ukraińskiej tożsamości są Kozacy. Kozacy nie byli ani jednorodną grupą etniczną, ani określoną grupą społeczną. Zamieszkiwali słynne ukraińskie stepy, ich ojczyzną była naddnieprzańska Ukraina, Sicz Zaporoska i Dzikie Pola. Posiadali silnych przywódców (hetmanów) i organizowali się na sposób wojskowy. Kozacy łupili swoich sąsiadów. Wśród Osmanów budzili grozę wyprawiając się na nich rozległym Dnieprem na prędkich łódkach zwanych czajkami. Z kolei w Rzeczpospolitej Kozacy zaporoscy wzniecili serię powstań – największym z nich dowodził hetman Bohdan Chmielnicki, którego w pierwszym rzędzie zaliczają Ukraińcy do panteonu bohaterów narodowych. Na Siczy zaporoskiej powstał jeden z najbardziej znanych i popisowych tańców ludowych, czyli hopak. Hopak, niczym brazylijska capoeira, zawarł w sobie w postaci podcięć i kopnięć kozacką sztukę walki. Hopaka tańczy się w strojach kozackich – obowiązkowe elementy to prosta koszula, szarawary z szerokim pasem, skórzane buty z cholewą, wysoka czapka tatarska.
Istotnym tematem w postrzeganiu Ukrainy jest nieformalny podział na wschodnią i zachodnią Ukrainę. Często dyskutuje się o nim w samej Ukrainie i poza jej granicami. Jest obecny w potocznym myśleniu a używa się go czasem jak kalki ułatwiającej rozumienie np. polityki ukraińskiej.
Problem z podziałem Ukrainy polega na tym, że w znaczącym stopniu ów podział jest sztuczny. Granica między Wschodem i Zachodem rozmywa się gdzieś nad Dnieprem a ludność ukraińsko i rosyjskojęzyczna jest wymieszana a w dodatku język wcale nie musi określać deklarowanej narodowości.
Szczególną grupę narodową stanowią Tatarzy krymscy, posiadający silną tożsamość i poczucie odrębności. Tatarzy przybyli na tereny Ukrainy w XIII w. wraz z nadejściem Imperium Osmańskiego. Stworzyli państwo, Chanat Krymski, którego władcami byli tatarscy chanowie i przez trzy wieki sąsiadowali z Polską i Księstwem Moskiewskim. Rosyjskie imperium wchłonęło tatarski Chanat, jak zresztą część Polski pod koniec XVIII w. i wtedy na Krym napłynęli osadnicy rosyjscy i ukraińscy. Już pod koniec XIX w. Tatarzy byli na Półwyspie mniejszością. Największej krzywdy doznali od władz sowieckich, które w 1944 r. deportowały niemal całą ludność tatarską do Uzbekistanu. Prawie połowa wysiedlonych zmarło w transporcie i w pierwszych latach wygnania. Po rozpadzie ZSRR Tatarzy stopniowo powrócili na Krym. Obecnie jest ich około pół miliona, z czego 250 tys. żyje na Ukrainie, stanowiąc ok. 10% ludności Krymu. Tatarzy wyznają sunnicki islam. Swój ojczysty język krymsko tatarski znają słabo, ponieważ na co dzień posługują się rosyjskim, a szkół z tatarskim jest na Krymie ledwie kilkanaście.
Wśród grup etnicznych na Ukrainie najważniejsze chyba miejsce zajmują karpaccy górale – Huculi, Bojkowie i Łemkowie.  Wprawdzie nie aspirują oni do miana grup narodowych, ale mają silne poczucie bogactwa i odrębności własnej kultury. Pod względem wyrazistości na tle całego narodu przyrównać ich można do polskich górali podhalańskich. Wszystkie trzy grupy są silnie przywiązane do swojego trybu życia i gór. Huculi, podobnie jak Bojkowie, zajmują się wypasem owiec, zbieractwem i gospodarką leśną, w ostatnich czasach dosyć rabunkową, wytwarzają ceramikę i ubiory z wełny. Łemkowie, żyjący biedniej od Hucułów, utrzymywali się przeważnie z niewymagających upraw; mieli także uboższe, nieozdobne stroje ludowe.
Drugą liczną grupą etniczną, choć znacznie mniej dumną ze swej bogatej kultury są Poleszucy. Zamieszkują ogromne terytorium ukraińskiego Polesia, rozciągającego się szerokim pasem na północy Ukrainy, w dorzeczu Prypeci i Desny. Polesie, z racji swojego lesistego i bagiennego charakteru, przez wieki było wyizolowane – nie przechodziły przez nie szlaki handlowe, brakowało większych ośrodków miejskich, omijały je migracje i wojenne fronty.
Kontekst ludowej kultury, zaznaczony wyżej na przykładzie Hucułów i Poleszuków zdaje się dopiero stwarzać odpowiednie tło dla tematu pochodzenia i charakteru narodu ukraińskiego. Właśnie owe ludowe źródła kultury i bogaty folklor stanowią o sile współczesnej kultury ukraińskiej.
Ukraińcy mają do ludowości stosunek zgoła odmienny od polskiego. Tradycja chłopska jest wyraźnie obecna w ukraińskiej kuchni, w odświętnych ubiorach i modzie, na szkolnych przedstawieniach i w teatrach narodowych, w reklamach i grafice użytkowej, we współczesnej muzyce i w telewizyjnych programach rozrywkowych, w wystroju domów, w przestrzeniach publicznych i w polityce. Przy tym eksponowanie elementów tradycji wydaje się być bardzo swobodne, naturalne i powszechnie dopuszczalne, nie jest ośmieszające ani odbierane jako tandetne.

Święta i zwyczaje

Święta, zarówno narodowe jak i religijne łączą Ukrainę. Naród ukraiński, wierzący i niewierzący lubi i umie świętować, celebrować każdą możliwą okazję czy uroczystość. Ukraińcy w większości ciężko pracują, ale tyleż wysiłku wkładają w dobrą zabawę. Są optymistycznym narodem, potrafią zapomnieć o problemach i cieszyć się chwilą. Oprócz świąt religijnych, narodowych, rodzinnych ludzie celebrują nieraz dosyć prozaiczne wydarzenia – że sąsiad został dziadkiem, że kolega wrócił z wojska lub że w gospodarstwie ocieliła się krowa. Radość z czyjegoś szczęścia jest bardzo piękną cechą Ukraińców.
Święto jest tedy pretekstem do spotkania przy suto zastawionym stole, do przebywania i weselenia się w gronie bliższej i dalszej rodziny czy znajomych. Nie ma zwyczaju siedzenia przed telewizorem; przeciwnie – Ukraińcy chętnie biesiadują na powietrzu. Święto ukraińskie ma też dwóch nieodłącznych towarzyszy – śpiew i alkohol.
Z kolei na co dzień jest naturalne i zwyczajowo przyjęte odwiedzać znajomych bez zapowiedzi. Wizyty towarzyskiej nie trzeba uprzedzać telefonem. Po prostu przychodzi się i zapukawszy wchodzi się do domu. Ludzie widują się często a telefony komórkowe specjalnie tego nie zmieniły. Osobiście zawsze odnoszę wrażenie, że Ukraińcy mają potrzebę spotkać się twarzą w twarz, a wiele spraw w ogóle nie podlega omawianiu przez telefon. Charakterystyczne w rozmowach (nie tylko kobiecych) jest dogłębne rozważanie tematu i opowiadanie codziennych wydarzeń ze wszystkimi szczegółami, oceną sytuacji oraz intencji osób.
Umiejętność świętowania wśród Ukraińców jest wyrazista i podskórnie odczuwalna, w swoisty sposób wpisana w ludzką mentalność i sposób bycia. W miastach w dni wolne od pracy wystrojeni ludzie całymi rodzinami wylegają ze swych szarych bloków i spacerują po parkach lub przesiadują w kawiarniach a na ulicy czuje się, że dzień jest odświętny.
Na Ukrainie zarówno świąteczna jak i codzienna obyczajowość to nadzwyczajna mieszanka ludowości, świeckiej mentalności postsowieckiej, religijności i całkiem współczesnego konsumpcjonizmu, a wszystko to dodatkowo podsiąknięte tradycjami wywodzącymi się z dawnych wierzeń pogańskich.
Większość wierzących na Ukrainie to wyznawcy prawosławia, przy czym ukraińskie cerkwie należą do trzech różnych patriarchatów (tzn. uznają różnych zwierzchników): Patriarchatu Kijowskiego, Patriarchatu Moskiewskiego a niewielka garstka tworzy Ukraińską Cerkiew Autokefaliczną. Dość liczna grupa (ok. 5 mln osób) to wyznawcy Ukraińskiego Kościoła Katolickiego (Unici); znacznie mniej jest katolików rzymskich oraz protestantów (głównie Zielonoświątkowcy i Baptyści), muzułmanów i wyznawców kultów wschodnich.
W prawosławnej cerkwi obowiązuje kalendarz juliański. Daty kalendarza juliańskiego są przesunięte względem oficjalnego kalendarza gregoriańskiego o 13 dni do tyłu – stąd te same nawet święta obchodzone przez chrześcijan obrządku wschodniego i zachodniego wypadają w innych terminach.
Trzeba też nadmienić, że święta religijne na Ukrainie są obchodzone prawdziwie dopiero od 20 lat, bowiem w czasach ZSRR władza skutecznie walczyła z powszechną religijnością. Dzieci chrzczono po domach, śluby cerkiewne były potajemne a uczniów wedle odgórnych poleceń napominali nauczyciele. W okresie tego prześladowania zanikło wiele obyczajów, które teraz odradzają się w sensie religijnym, ale także kształtują wspólną tradycję narodową.
Ukraińcy poszczą regularnie przed większymi świętami: Wielkanocą, Bożym Narodzeniem, Spasem (Zbawicielem), Pięćdziesiątnicą czy Trójcą Świętą. I te posty są przestrzegane ściślej niż wśród polskich katolików – na przykład w Wielkim Tygodniu starsi ludzie jedzą tylko chleb z wodą.

Życie codzienne

Ukraińcy są nadzwyczaj gościnni i otwarci na innych ludzi. Trzeba odwiedzić naszych wschodnich sąsiadów, aby zobaczyć w gościnie szczerość i bezinteresowność. „Gość w domu – Bóg w domu” jest bardzo żywym przysłowiem.
Ludzie na Ukrainie nie narzekają, nie kontestują tak bardzo jak my przykrej rzeczywistości wokół ani nie zrzędzą na innych, bo w dużo większym stopniu niż w Polsce doceniają to co mają. Przy tym cechuje ich hojność i szczodrość.
Otwartość przejawia się także w stosunkach sąsiedzkich – niewyobrażalna jest dla Ukraińca sytuacja, w której miesiącami albo latami nie zna się, nie odwiedza i nie wie nic o sąsiadach z piętra czy z klatki budynku. Ukraińcy są życzliwi i pomocni – na ulicy większość poświęci nam nawet kilkanaście minut, by wytłumaczyć drogę lub wprost doprowadzić czy dowieźć do celu. Przechodnie odruchowo podejdą też do leżącego na chodniku, zdając pozytywnie test z obojętności społecznej.
Ukraińcy są znacznie dalsi niż Polacy od wzorca matriarchatu społecznego. Mężczyźni mają do obcych nieco większy dystans niż kobiety lecz w kontaktach towarzyskich wiodą prym, pouczają się i wznoszą toasty, gadają ze swadą, gestykulują z karykaturalnym rozmachem i pewnością siebie. W domu siedzą za stołem obsługiwanym przez kobiety, lecz na zabawach czy w lokalach potrafią być bardzo szarmanccy. W obyczajach Ukraińcom bliżej do kaukaskiego dżygita lub hiszpańskiego macho. W tym kontekście warto przyjrzeć się ukraińskim kierowcom – jeżdżą i parkują swobodnie, bez sztywnych reguł, bardziej omijając jamy w asfalcie niż trzymając się pasów – opowieści o fatalnych drogach ukraińskich nie są niestety przesadzone.
Kobiety w życiu codziennym zwykły raczej przyjmować przypisane im role matek i gospodyń, mimo że jednocześnie są także aktywne zawodowo. Chętniej opowiadają o minionym oraz są odtwórczyniami tradycji.
Przy tym wszystkim napotkamy niestety wśród Ukraińców na pozostałości sowieckiej mentalności. Uderzające są na przykład brak dbałości o wspólną przestrzeń publiczną, niechlujność wykończenia i prowizoryczność wykonywanych napraw, pogardliwy stosunek do klienta w kasach kolei państwowych, wreszcie rozkradanie majątku państwowych przedsiębiorstw. Lecz najgorszą spuścizną ukraińskiej SRR jest wszechogarniająca korupcja, wpojona w myślenie i wdrukowana we wszystkie działania z zakresu życia społecznego, tocząca się zamkniętym kołem według schematu: wszędzie muszę dawać więc jeśli mam taką możliwość muszę też brać, aby mieć z czego dawać. Ukraińcy przejawiają powszechne mniemanie, że wszystko da się załatwić poprzez łapówkę (ukr. chabary’ lub wziatki). Ludziom wykonującym zawody zaufania publicznego należy się odpowiednio odwdzięczać, nieraz bez zbędnych skrupułów.

Kuchnia

Tak jak świąteczne obyczaje i rozrywka tak samo i tradycyjna kuchnia ukraińska wywiodła się z kultury chłopskiej. Nie jest to kuchnia wykwintna, ale bardzo urozmaicona.
Na stole króluje chleb, pszenny lub żytni, który podaje się nie tylko do zup, ale też do ziemniaków, kasz i makaronów. Chleb zajmuje też szczególne miejsce w obrzędowości – ukraińskie wesele nie może się obyć bez korowaja. To bochen chleba bogato zdobiony dekoracjami z ciasta. Wypiek korowaja to cały kobiecy obrzęd weselny odbywający się według rytualnych reguł w przeddzień wesela – towarzyszyły mu specjalne pieśni korowajne.
Poza chlebem Ukraińcy nie mogliby się obyć bez zup. Tradycyjne zupy to solanka, rybna ucha, kapuśniak, fasolowa i zupa nad zupami – barszcz czerwony, zwany też powszechnie barszczem ukraińskim. Dobry barszcz gotuje się na wywarze z mięsa wieprzowego i musi mieć co najmniej 12 składników, w tym buraki, kapusta, marchew, ziemniaki, fasola, grzyby, liście porzeczki, natka pietruszki, cebula, śmietana, ocet, kawałki boczku lub słoniny.
Ukraińcy mają w zwyczaju jeść bardzo obfite i kaloryczne śniadania, koniecznie na ciepło. Na stole o poranku znajdziemy na przykład smażone ziemniaki, pielmienni, barszcz, jajecznicę, gołąbki ze śmietaną, ewentualnie jakąś sałatkę, wszystko z chlebem i herbatą.
Podstawą dań głównych jest mięso (głównie wieprzowina i wołowina), kasze gryczana (hreczka) i jaglana (boroszno) i warzywa: ziemniaki (ukr. kartopla lub bulba), fasola, papryka, ogórek, pomidor, bakłażany i kabaczki. Potrawy są z reguły bardzo tłuste a narodowym specjałem jest sało, czyli słonina przyrządzana na różne sposoby: solona (podawana prosto z zamrażalnika pokrojona w cieniutkie plasterki), zamykana w słoikach z przyprawami. Smalec nie jest zbyt popularny. Dobre sało powinno być delikatne, kruche na zębach i rozpływać się na języku.
Powszechnie obecny w kuchni jest słonecznik. Wyjątkowy jest ukraiński nierafinowany olej słonecznikowy, który do niedawna był jedynym olejem dostępnym na rynku. Ma on intensywny gorzkawy smak i zapach pestek słonecznika. Rarytasem dla niektórych jest też chałwa słonecznikowa. I oczywiście prażone pestki słonecznika, które Ukraińcy spożywają niemal nałogowo w domu, na ulicy i w środkach komunikacji – chodniki i przystanki bywają usiane czarnymi łuskami po nasionach. Tradycyjne napoje to oprócz soku z brzozy słynny kwas chlebowy – narodowy napój Ukraińców. Kwas można zrobić samemu, powstaje on w wyniku fermentacji chleba razowego, jest lekko gazowany i zawiera 1-2% alkoholu; ma słodko-kwaśny zapach i smak pieczonego chleba. Kwas świetnie gasi pragnienie i długo po schłodzeniu pozostaje zimny.
Wśród alkoholi znane są wina i koniaki krymskie. Natomiast osobnym zjawiskiem i rytuałem społecznym jest picie wódki lub bimbru. Wódką są okraszone spotkania towarzyskie, święta ale niestety także dzień powszedni. Wódka jest stosunkowo tania a alkoholizm jest rzeczywistą społeczną zmorą (choć Ukraińcy mają raczej mocne głowy).

Związki z Polską

Truizmem jest stwierdzenie, że Ukraina jest silnie związana z Polską. Jeżeliby przyjąć ton narracji ukraińskiej, to w sensie państwowym byliśmy sąsiadami od wczesnego średniowiecza. Wspomniana już Ruś Kijowska rywalizowała z Polską o słynne Grody Czerwieńskie. Były to tereny leżące nad Sanem i Bugiem, z grodami Czerwień, Bełz, Wołyń, Przemyśl i Sanok, a zamieszkiwali je Lędzianie. Wchodziły one w skład państwa Mieszka I, lecz w 981 roku zagarnął je książę kijowski Włodzimierz Wielki. W tym czasie obaj władcy ochrzcili się: Mieszko w 966 roku w obrządku rzymskim, a Włodzimierz w 988 roku w obrządku bizantyjskim.  Bolesław Chrobry zdobył Kijów i odzyskał Grody w roku 1018 lecz w 1030 Jarosław Mądry odbił Bełz i najechał Lachów aż do Sanu. Wielu Lędzian zapędzono do Kijowa, a Grody stały się pograniczem polsko-ruskim. Zdobył je na 10 lat Bolesław Śmiały (1077) po czym znów weszły w skład Rusi Halicko-Wołyńskiej. Potem Grody Czerwieńskie zajęła Złota Orda (1256) aż w końcu zostały podzielone między Polskę (Ruś Czerwona) i Litwę (Wołyń) i znów zjednoczone w Rzeczpospolitej Jagiellonów.
Potem na terenach współczesnej Ukrainy środkowej (stepów i Naddnieprza) Polska miała za sąsiadów ukraińskich Kozaków, z którymi albo układała się albo tłumiła ich powstania.
W okresie świetności Rzeczpospolitej, w końcu XVI i w XVII w., do Korony należały ziemie Ukrainy i Litwy. Wówczas na ukraińskich ziemiach rozrastały się olbrzymie majątki ziemskie, tzw. latyfundia. Ich właściciele, potężni magnaci, skupiali w rękach państwowe urzędy i potrafili własnym sumptem utrzymywać własne armie broniące posiadłości nawet przed Tatarami. Miała więc Ukraina swoich pierwszych oligarchów, którzy nieraz w opozycji do króla uprawiali tam własną politykę.
W XIX wieku Polacy i Ukraińcy dalej żyli w jednym państwie, lecz zmienili się jego gospodarze  – z polskich królów na rosyjskich carów. Wtedy z ukraińskich chłopów, wychodzących z wielowiekowego poddaństwa, zaczął się wyodrębniać ukraiński naród, odrębny w sensie etnograficznym i językowym. Wykształciła się ukraińska inteligencja – tworzą wtedy Hryhorij Skoworoda  – „ukraiński Ignacy Krasicki” oraz wspomniany już Iwan Franko – opoka ukraińskiej publicystyki i literatury. Taras Szewczenko i Łesia Ukrainka piszą poezję w języku ukraińskim – wcześniej językiem literackim był język staro-cerkiewno-słowiański, który można by przyrównać do zachodniej łaciny.
Po I Wojnie Światowej i Rewolucji październikowej mamy już do czynienia z ukraińskimi elitami i ruchami narodowymi, które dążyły do utworzenia własnego państwa. Ukraińska Republika Ludowa, którą współtworzyli Mychajło Hruszewski i Symon Petlura nie zaistniała jednak trwale na mapie Europy.
Należy przyznać, że aspiracje narodowe Ukraińców nigdy nie miały akceptacji ze strony Polaków. Trwało to w II Rzeczpospolitej, która objęła zachodnią Ukrainę swoimi województwami poleskim, wołyńskim, tarnopolskim, lwowskim i stanisławowskim. W II RP, według spisowych kryteriów językowych, Ukraińcy stanowili 14 % ludności. Przy czym podział etniczny nakładał się podział społeczny (klasowy), więc Polscy byli właściciele majątków ziemskich, polskie szkoły i nauczyciele, polskie miasta jak Lwów, Stanisławów, Drohobycz, Stryj czy stolica Wołynia Łuck. Natomiast Ukraińcy (czy też Rusini) zamieszkiwali najczęściej wieś i byli chłopami, co pogłębiało antagonizmy narodowe.
Na polsko-ukraińskie współistnienie miały wpływ dramatyczne wydarzenia II wojny światowej. Latem 1943 roku ukraińscy nacjonaliści rozpoczęli na Wołyniu rzeź polskiej ludności cywilnej. Oddziały OUN i UPA wymordowały kilkadziesiąt tysięcy Polaków na Wołyniu, a po wkroczeniu Armii Czerwonej czystka etniczna dotknęła też Galicji Wschodniej. Z kolei na jesieni 1944 roku, na podstawie umowy między PKWN i USRR władze rozpoczęły wysiedlać: Ukraińców z terenów Polski do USRR i pozostałych Polaków z Ukrainy do PRL. Repatriacja do 1947 roku objęła ponad 120 tysięcy rodzin z nowych województw rzeszowskiego, krakowskiego i lubelskiego - łącznie wyjechało z Polski prawie pół miliona Ukraińców.
Po wojnie wschodnią granicę Polski przesunięto aż do Bugu. Mimo repatriacji w PRL wciąż pozostali Ukraińcy, których polska władza ludowa postanowiła również przesiedlić. W tym celu zorganizowano „Akcję Wisła”, która miała rozbicie istniejących jeszcze oddziałów UPA oraz przesiedlenie ludności ukraińskiej na poniemieckie ziemie odzyskane. Akcja objęła Polesie, Roztocze, Pogórze Przemyskie, Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki i rozrzuciła po Polsce 140 tys. Ukraińców. Dotkliwie dotknęła ona Łemków i Bojków, czyli grupy etniczne zamieszkujące Beskid, Bieszczady i ukraińskie Karpaty Wschodnie.
Dlatego współcześnie Ukraińcy w Polsce wcale nie są skupieni na terenach przygranicznych z Ukrainą lecz rozproszeni po całym kraju, głównie Warmii, Mazurach i Pomorzu. Niektórzy spośród wysiedlonych powrócili też do Przemyśla, Jarosławia i w Bieszczady, mimo że ich wsie po wysiedleniu praktycznie przestały istnieć. Gdy spojrzeć od strony wyznania to na przykład grekokatolicy posiadają cerkiewne dekanaty: przemyski, sanocki, krakowsko –krynicki, olsztyński, węgorzewski, elbląski, wrocławski, zielonogórski, słupski i koszaliński.

Druga grupa Ukraińcy Podlasia, którzy zamieszkują swoje rdzenne tereny – geograficznie ludność ukraińska (zwana też ludnością ruską nadbużańską) sięgała na Podlasiu szerokim pasem od Bugu i Polesia do orientacyjnej linii Drohiczyn – Boćki – Strabla nad Narwią. Ukraińcy na Podlasiu są dziś w większości wyznawcami prawosławia i zamieszkują tereny nieobjęte powojennym wysiedleniem (głównie powiaty siemiatycki, bielski, hajnowski).

Integracja


Całą osiadłą część Ukraińców w Polsce szacuje się na ok. 350 tys. ludzi. Osiadła historycznie ukraińska mniejszość narodowa w Polsce jest dobrze zasymilowana, tzn. Ukraińcy ci zachowują swą odrębność kulturową, są odmiennego wyznania i mówią między sobą po ukraińsku, ale funkcjonują w społeczeństwie polskim i raczej utożsamiają się z Polską niż współczesną Ukrainą.  Ich główną okrzepłą organizacją jest Związek Ukraińców w Polsce będący kontynuacją Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, które zawiązano za pozwoleniem władzy ludowej w 1956 roku. Na Podlasiu działa także Związek Ukraińców Podlasia z siedzibą w Bielsku Podlaskim – wydaje on dwumiesięcznik Nad Buhom i Narwoju. Powstało też kilka szkół, w których nauczany jest język ukraiński, m. in. w Bartoszycach, Białym Borze, Przemyślu i Legnicy.
Osobna grupa Ukraińców mieszkających w Polsce to obywatele ukraińscy, którzy przyjechali do Polski na fali migracji zarobkowych. Wśród ukraińskiej mniejszości to ich dotyczą problemy integracji i tzw. pobutowi, czyli codzienności w obcym państwie.
Ukraińcy przyjeżdżający obecnie do Polski kojarzą się głównie z migracją zarobkową, głównie w zawodach związanych z budownictwem i remontami, pracami sezonowymi w rolnictwie i sadownictwie oraz sprzątaniem i opieką nad starszymi ludźmi. Czyli dokładnie w tych branżach, w jakich zwykle podejmują pierwszą pracę Polacy wyjeżdżający na zachód. Wśród obiegowych opinii znajdziemy też informacje na temat przemytu papierosów i alkoholu z Ukrainy, ale w ostatnich latach ten proceder zdecydowanie stracił na znaczeniu.
Ukraińscy emigranci wybierają Polskę bo jest stosunkowo blisko – nie sprowadzają się tutaj z rodzinami, więc możliwość częstszego podróżowania do bliskich jest istotna. W Polsce łatwiej się też Ukraińcom porozumieć, bo nasze języki są podobne, szczególnie w warstwie leksykalnej. Łatwiej jest im też skorzystać z pomocy znajomych lub krewnych już mieszkających w Polsce.
Na stałe przebywa w Polsce grupa ok. 30 tys. obywateli Ukrainy, którzy posiadają trzy typy kart pozwalające na: osiedlenie się, zamieszkanie na czas oznaczony i pobyt rezydenta długoterminowego. Bez osobnego pozwolenia, o które musi wystąpić oficjalnie pracodawca, Ukraińcy mogą być u nas pół roku, a potem na kolejne pół roku muszą wrócić do siebie.
Ukraińcy dominują wśród innych cudzoziemców na polskim rynku pracy, jednak nie wiadomo ilu naprawdę na trwałe mieszka i pracuje w Polsce, bo większość ma status nieuregulowany, tzn. legalnie przekraczają granicę, legalny jest ich pobyt, ale podejmują pracę w szarej strefie. Różne instytucje szacują ich liczbę na 100-300 tys.
Ukraińcy mają opinię dobrych pracowników. Zadowoleni z ich pracy są zarówno przedsiębiorcy jak i prywatni ludzie zatrudniający ich w gospodarstwach domowych.
Ponieważ charakter pobytu Ukraińców jest roboczy to mają niewiele czasu na aktywność społeczną, a brak rodziny wyłącza ich także z takich sfer życia codziennego, jak np. szkoła. Ukraińcy potrafią sobie jednak wzajemnie pomagać i raczej obca im jest zawiść lub zazdrość. Ukrainiec prędzej doświadczy pomocy od rodaka w Warszawie, niż Polak od swojego rodaka w Londynie. Wśród prężniejszych inicjatyw poświęconych ukraińskim imigrantom warto wymienić portal i biuletyn o nazwie Nasz wybir.