Przejdź do treści

Nawigacja

Kurdowie

Joanna Bocheńska

Informacje podstawowe
Ludzie i ich kultura
Święta i zwyczaje narodowe
Życie codzienne
Związki z Polską
Integracja w Polsce – sukcesy i trudności

 

Czytaj całość (plik pdf)

 

Informacje podstawowe

Kurdowie, których liczba na świecie określana jest dziś na około 30-40 milionów są jednym z największych narodów nie posiadających własnego państwa. Zamieszkują tereny zwane Kurdystanem, ale także duże bliskowschodnie miasta takie jak Stambuł, Teheran, Damaszek, Bagdad, dokąd na przestrzeni dziesięcioleci emigrowali. Zamieszkują również Chorasan (pn. wschodnią prowincję Iranu), dokąd zostali przesiedleni w XVII wieku z Kurdystanu. Od połowy XX wieku zauważalna jest też obecność Kurdów w Europie dokąd przyjeżdżali jako tzw. gastarbeiterzy i uchodźcy polityczni. Kurdowie zamieszkują też na Kaukazie (Armenia, Gruzja, Azerbejdżan), w Rosji i w innych byłych krajach ZSRR (Kazachstan). Ich obecność na tym terenie jest efektem XIX wiecznych migracji i przesiedleń ludności prowadzonych w państwie sowieckim (np. Kurdowie w Kazachstanie). Oprócz Kurdów terytorium Kurdystanu zamieszkuje też chrześcijańska ludność asyryjska, ormiańska, oraz Turcy i Arabowie.

Kurdystan – kraina zamieszkała przez Kurdów jest obszarem geograficznym leżącym na pograniczu i wchodzącym w skład czterech bliskowschodnich państw: Turcji, Iranu, Syrii i Iraku. Jego powierzchnię określa się rozmaicie, od 300 do nawet około 595 tys. km2. Do niedawna żadne z wymienionych wyżej państw nie chciało uznać politycznego ani prawnego statusu kurdyjskiej ludności. Każde z nich, w różnym stopniu i w różnej formie, stosowało brutalną politykę wynaradawiania i opresji względem Kurdów. Dziś znane są ludobójstwa dokonywane na Kurdach przez reżim Saddama Husajna, w ostatnich latach odnajdywano też masowe groby w Turcji. W każdej z czterech części Kurdystanu sytuacja społeczno-polityczna Kurdów wygląda nieco odmiennie.

Kurdystan iracki.
Liczba Kurdów w Iraku: około 4-5 milionów.
Od czasu rezolucji ONZ z 1991 roku,  Kurdowie uzyskali w tym kraju dość szeroki zakres niezależności. Obszar zwany Regionem Kurdystanu, ze stolicą w Erbilu (kurdyjska nazwa Hawlêr) wchodzi dziś, jako odrębna część, w skład federacyjnej struktury Iraku. Posiada swój parlament, prezydenta, odrębną flagę. W związku z zauważalnym kryzysem państwowości w Iraku, a także trwającymi od wielu lat konfliktami na linii władze centralne w Bagdadzie- władze regionalne w Erbilu, Kurdowie iraccy planują przeprowadzenie referendum niepodległościowego, w którym najprawdopodobniej większość mieszkańców opowiedziałaby się za niepodległością Kurdystanu. Problemem pozostają jednak wciąż ziemie sporne, jak chociażby okręg roponośnego Kirkuku, oraz możliwość uznania nowego państwa na arenie międzynarodowej. Niewykluczone jest jednak, że w związku z zaangażowaniem Kurdów w wojnę z Państwem Islamskim i wyłonieniem się Kurdystanu irackiego, jako jedynej stabilnej przestrzeni w Iraku, takie rozwiązanie może zostać wsparte przez administrację amerykańską, a być może nawet przez Turcję zainteresowaną realizacją własnych interesów gospodarczych i politycznych w tym regionie. Niewielki stosunkowo Kurdystan iracki (liczący około 5 milionów mieszkańców) przyjął w ostatnich latach ogromną, kilkuset tysięczną liczbę uchodźców z terytorium Iraku, Syrii i Iranu, głównie (Kurdów, Kurdów jezydów, asyryjskich chrześcijan i Arabów) i boryka się z trudnościami zapewnienia im pomocy i schronienia.

Kurdystan irański.
Liczba Kurdów w Iranie: około 8 milionów.
Kordestan – to nazwa jednego z województw w Iranie. Nie wiąże się z tym jednak ani polityczne, ani prawne uznanie kurdyjskiej odrębności. Prowincja Kordestan ze stolicą w Sanandadżu nie obejmuje również wszystkich terenów zamieszkałych przez Kurdów.

Kurdystan syryjski.
Liczba Kurdów w Syrii: około 2 miliony (dane sprzed wybuchu wojny).
W Syrii za czasów reżimu Hafeza i Baszara al-Assadów, Kurdowie byli prześladowani i przez długi czas pozbawieni obywatelstwa i związanych z tym praw. Od czasu kryzysu syryjskiej państwowości i zajęcia części terytorium przez Państwo Islamskie w latach 2013-2014, na północy Syrii powstały 3 niezależne kurdyjskie kantony, nazywane powszechnie w prasie światowej Rojava (czyt.: Rożawa). Są one pod kontrolą kurdyjskich sił partyzanckich tzw. YPG (Jednostki Obrony Ludu) i YPJ (Jednostki Obrony Kobiet). Kurdowie domagają się uznania Rożawy i jej sił zbrojnych jako podmiotu w rozmowach na temat przyszłości terytorium Syrii. Stoi temu na przeszkodzie powiązanie sił partyzanckich YPG z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), lewicową organizacją zbrojną prowadzącą przez lata walkę w Turcji, którą Turcja, USA i UE uznają za terrorystyczną. Wojna i zniszczenia, które dotyczą terytoriów zamieszkałych przez Kurdów są przyczyną masowego uchodźctwa.

Kurdystan turecki.
Liczba Kurdów w Turcji: około 25 milionów.
W Turcji, która jest państwem unitarnym, Kurdowie nie posiadają żadnego prawnego, ani politycznego statusu, konstytucja Turcji wspomina tylko o Turkach i o mniejszościach religijnych, a Kurdów za taką nie uznaje. Znana jest działalność kurdyjskiej lewicowej partyzantki tzw. PKK (Partia Pracujących Kurdystanu), która w 1984 roku wypowiedziała Turcji wojnę, w wyniku której zginęło kilkadziesiąt tysięcy cywilów, partyzantów i żołnierzy po obu stronach konfliktu. W wyniku odwilży i reform wprowadzonych od czasów rządów Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), tj. po 2002 roku, życie kulturalne i polityczne Kurdów w Turcji bardzo się zdynamizowało. Władze Turcji podjęły inicjatywę pokojowego rozwiązania kwestii kurdyjskiej. W maju 2013 roku ugrupowanie PKK ogłosiło, że wycofuje swoje siły z terytorium Turcji. Jednakże polityka ta załamała się w ostatnich miesiącach w wyniku planów prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana zmiany konstytucji i wprowadzenia prezydenckiego systemu rządów, co spotkało się z powszechnym sprzeciwem. Sukces prokurdyjskiej partii HDP w wyborach parlamentarnych w czerwcu 2015 (po raz pierwszy przekroczyła 10% próg wyborczy uzyskując 13% głosów), nieumiejętność utworzenia koalicyjnego rządu przez partię AKP i rozpisanie nowych wyborów parlamentarnych doprowadziły do głębokiego kryzysu i zachwiania stabilizacji kraju. Doszło do dwóch poważnych zamachów terrorystycznych wymierzonych w Kurdów, w Suruç (lipiec 2015) i w Ankarze (październik 2015), a następnie do zamachów na tureckie sily bezpieczeństwa, o które obwinione są oddziały PKK. W tej chwili Turcja stoi w obliczu kolejnej wojny domowej, tym niebezpieczniejszej ze względu na sąsiedztwo Państwa Islamskiego za południową granicą.

Ludzie i ich kultura

Kurdowie są ludem irańskim, indoeuropejskim, posługują się językiem kurdyjskim (posiadającym kilka dialektów) należącym do pn-zachodnio irańskiej grupy językowej. Kurdowie sami wywodzą swoje pochodzenie od starożytnych Medów, ludu indoeuropejskiego, który wraz z Babilończykami w latach 614-610 p. n. e. obalił imperium asyryjskie, a następnie uległ Persom, stając się częścią monarchii Achemenidów. Starożytna inskrypcja sumeryjska z II wieku p. n. e. wspomina o ludzie Kardaka, a grecki historyk Ksenofont pisał o ludzie zwanym Karduchoi, z którymi Kurdowie chcą się dziś utożsamiać. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno starożytna Mezopotamia, jak i wspominany w dokumentach średniowiecznych Kurdystan, były miejscem  wielu wędrówek ludów, dlatego trudno dziś wskazywać na bezpośrednie pochodzenie Kurdów od starożytnych Medów lub Kardaków.

Język kurdyjski, którym posługują się Kurdowie ma postać dialektów, z których kurmandżi i sorani mają dziś status języka literackiego (nowoczesnego środka komunikacji używanego w mediach i literaturze). Standard literacki dialektu zaza (inna nazwa dimli) używanego tylko w Kurdystanie północnym (Turcja) jest dziś wciąż w procesie kształtowania się. Wynaradawiająca polityka czterech państw, a także w większości ustny charakter tworzonej przez Kurdów literatury, utrudniały proces standaryzacji i rozpowszechnienia zrozumiałej dla ogółu literackiej normy języka kurdyjskiego. Do niedawna w większości krajów, jedynym językiem edukacji mógł być język państwa tj. odpowiednio turecki, arabski i perski. Sytuacja zmieniła się diametralnie tylko w odniesieniu do Kurdystanu irackiego, gdzie funkcjonuje dziś szkolnictwo w języku kurdyjskim. Język kurdyjski ma w tym kraju, obok arabskiego i turkmeńskiego, status języka oficjalnego. Od niedawna język kurdyjski stał się też wykładowym w szkołach i kursach funkcjonujących na terytorium kantonów Rożawy (tj. Kurdystanu syryjskiego). Podobne zmiany nie miały wciąż miejsca w innych krajach i dlatego Kurdowie są poważnie zagrożeni utratą znajomości własnego języka, zwłaszcza w Turcji. Uczynienie języka kurdyjskiego oficjalnym narzędziem komunikacji używanym w szkolnictwie i urzędach na terytoriach zamieszkałych przez Kurdów jest jednym z głównych kurdyjskich postulatów, zarówno w Turcji jak i w Iranie. Niechęć do szkolnictwa w języku obcym jest też jednym z czynników dystansujących Kurdów do posyłania dzieci do szkoły. Dlatego wciąż można wśród Kurdów spotkać się z brakiem znajomości języka państwowego i brakiem podstawowego wykształcenia. Trzeba mieć również świadomość, że język kurdyjski, którego norma ulega wciąż kształtowaniu, charakteryzuje się wieloma regionalizmami, w wielu wypadkach można nawet mówić o subdialektach, oraz naleciałościach leksykalnych języka oficjalnego danego państwa, dlatego w rozpoznaniu o jaki dialekt i jego odmianę w danej sytuacji chodzi ważną rolę odgrywa wiedza na temat pochodzenia danej osoby (państwo, miasto, region).

Ponadto, język kurdyjski posługuje się różnymi alfabetami. Dialekt kurmandżi w Turcji i Syrii zapisywany jest za pomocą alfabetu łacińskiego (tj. jego odmiany dla języka kurdyjskiego stworzonej w 1932 roku), w Kurdystanie irackim i irańskim za pomocą alfabetu arabskiego (tj. jego odmiany dla języka kurdyjskiego) i czasem (choć dziś już raczej rzadko) cyrylicą (Kurdowie z terytorium byłego Związku Radzieckiego). Dialekt sorani używany tylko na terytorium Kurdystanu irańskiego i irackiego zapisywany jest za pomocą odmiany alfabetu arabskiego. Dialekt zaza używany tylko na terytorium Turcji – zapisywany jest za pomocą odmiany alfabetu  łacińskiego.

Jeszcze za czasów Imperium Osmańskiego Kurdowie znani byli ze swojego zdrowia i siły fizycznej. Fakt podkreślania swojej odrębności, dążenia separatystyczne, oraz nieznajomość miejskiej ogłady wśród masowo migrującej do miast kurdyjskiej ludności wiejskiej sprzyjał powstawaniu negatywnych stereotypów na temat Kurdów wśród ludności tureckiej, perskiej, czy arabskiej. Kurdów kojarzono nieraz z zacofaniem, konserwatyzmem religijnym, agresywnością i niepohamowaniem, zupełnie zapominając, że przyczyny takiego stanu rzeczy tkwiły w dużej mierze w pełnej przemocy polityce państw względem kurdyjskiej ludności, której do dziś nie traktuje się na Bliskim Wschodzie w sposób podmiotowy. Od lat 80, kiedy kurdyjska lewicowa partyzantka wypowiedziała Turcji wojnę, Kurdów zaczęto kojarzyć też z marksizmem i poglądami rewolucyjnymi i lewicowymi. W rzeczywistości, po przełamaniu nieufności do obcego, związanej z negatywnymi doświadczeniami w kontaktach z sąsiadami, okazuje się że są to ludzie serdeczni, gościnni, a ofiarowaną im przyjaźń i zainteresowanie potrafią bardzo docenić i odwzajemnić. Kurdowie sami siebie uważają za wiernych i honorowych, ale także za ofiarę historii i wielkiej polityki. Sprawia to, że w kontaktach zewnętrznych najczęściej afirmują te elementy swojej kultury, które informują o traumatycznych doświadczeniach, natomiast na plan dalszy schodzi jej zwykłe piękno i elementy, które mogłyby zadecydować o większym zainteresowaniu dla niej i dla samych Kurdów w przestrzeni międzynarodowej. Tym samym, Kurdowie, sami siebie zamykają nieraz w doświadczeniu traumy i obrazie ofiary.
 
Sytuacja społeczno-polityczna zmuszała Kurdów do znajomości kilku języków i można powiedzieć, że to negatywne doświadczenie stało się dziś ich atutem, ponieważ łatwiej uczą się języków obcych, a tym samym nawiązują kontakt z nowym otoczeniem. Doświadczenie cierpienia, z jednej strony, oraz konieczność negocjowania różnic w obrębie własnej, tworzącej się, bardzo złożonej tożsamości narodowej, spowodowałało, że są to często ludzie otwarcie nastwieni do świata, respektujący różnice światopoglądowe i wrażliwi na cierpienie innych. Nie dręczy ich, tak jak w przypadku wielu Turków, czy Arabów, przeświadczenie o utraconej cywilizacyjnej świetności, którą trzeba za wszelką cenę odbudować. Bedąc ofiarami różnych bliskowschodnich reżimów z dystansem spoglądają na roszczeniowy i pełen skarg stosunek do Zachodu wśród swoich sąsiadów. Z drugiej strony są świadomi, że politycy europejscy i amerykańscy bardzo często ich oszukiwali, dlatego nie idealizują dziś Zachodu. Uważają jednak, że wciąż warto wiele się od niego nauczyć. Brak państwa i pamięci o utraconej świetności i wielkości, sprzyja myśleniu odniesionemu do teraźniejszości i przyszłości, które raczej wolne jest od niebezpiecznych resentymentów. Wśród Kurdów nie znajdzie się dziś wielu zwolenników fundamentalizmu islamskiego, a ich wersja idei narodowej daleka jest od szowinizmu i otwarta na współpracę z innymi mniejszymi grupami etnicznymi, co widać dziś zarówno w Kurdystanie irackim, jak i w Kurdystanie tureckim, gdzie chrześcijanie i jezydzi zapraszani są do udziału w rządzeniu. Nie oznacza to jednak oczywiście, że kurdyjska przestrzeń publiczna wolna jest od wszelkich konfliktów.

Religie Kurdów. Większość Kurdów to muzułmanie sunnici, szkoły szafi’ickiej. Odróżnia ich to od szyickich Persów, ale również nieco od Turków, którzy są związani z sunnizmem hanafickim. Różnice te, związane z kwestiami prawnymi, są dziś mało zauważalne, gdyż rzadko, który ze zwykłych wyznawców potrafi je dokładnie wskazać i zinterpretować. Większe znaczenie mają różnice obyczajowe (np. pies jest dla szafi’itów stworzeniem nieczystym i będą unikać bezpośredniego z nim kontaktu, czego nie spotyka się tak bardzo wśród hanafitów). Sam fakt istnienia różnic bywa podkreślany, jako element wyróżniający Kurdów spośród ich sąsiadów. Kurdowie zamieszkujący okolice miasta Kermanszah w Kurdystanie irańskim przyjęli szyizm.
Kurdowie przyjęli islam w VII wieku, w czasach najazdu Arabów na ich terytorium. Wcześniej ich religijność związana była prawdopodobnie z religiami indo-irańskimi, jak kult boga Mithry i zaratusztrianizm. Prawdopodobnie to właśnie te przedmuzułmańskie wątki złożyły się na powstanie w XII wieku sekty, która z czasem przekształciła się w odrębną religię znaną dziś jako jezydyzm. Za jej założyciela uznaje się szecha Adiego. Powstała ona najprawdopodobniej w ramach islamskich ruchów mistycznych, ale z czasem zaczęły w niej dominować wątki przedislamskie, związane z kultem ognia i postacią Meleka Tawusa (Anioła Pawia). Z czasem jezydzi zupełnie wyodrębnili się z islamu. W przeciwieństwie do chrześcijan uznawani byli jednak przez muzułmanów za heretyków, określano ich nawet mianem „czcicieli diabła”, co stało się przyczyną licznych prześladowań. Do dziś między przedstawicielami obu wyznań panuje co najmniej nieufność, a często i wrogość. Dowodem na nią mogą być ludobójstwa dokonane w ostatnich latach przez bojowników z Państwa Islamskiego na tysiącach jezydów. Na jezydyzm nie można się nawrócić, do wyznawców tej religii należą tylko ludzie, których językiem ojczystym jest dialekt kurmandżi języka kurdyjskiego. Część z nich uznaje się dziś za Kurdów, część uważa po prostu, że są jezydami, społecznością zupełnie odrębną ze względu na odrębną religię. Jezydzi są społecznością kastową i tradycyjnie zmiana kasty nie była możliwa. W ich religii występuje wiele tabu, jak chociażby zakaz wstępu do meczetu, czy – mniej zrozumiały, ale związany z historią ich społeczności - zakaz jedzenia sałaty. W ostatnich latach jednak zakazy i reguły nieco zelżały. Wśród jezydów zamieszkujących Gruzję zezwolono nawet na powrót do religii jezydzkiej tym, którzy kiedyś się jej wyrzekli. Wcześniej taka praktyka była zakazana. Świętym sanktuarium jezydów jest Lalisz, leżące nieopodal kurdyjskiego miasta Dohuk w Kurdystanie irackim. Jezydzi zamieszkują dziś Syrię, Irak, Kaukaz i Rosję i wiele krajów Europy Zachodniej (zwłaszcza Niemcy), do której uciekali przed prześladowaniami.

Oprócz islamu i jezydyzmu, Kurdowie wyznają też alewizm (Turcja), są i tacy, którzy przynależą do grupy zwanej Ludem Prawdy (Ahl-e Haqq lub Kakai, zamieszkują Kurdystan irański i iracki). Jezydyzm, Ahl-e Haqq i alewizm mają kilka podobieństw i być może wszystkie trzy religie zrodziły się z rozpowszechnionych w minionych wiekach na terytorium Kurdystanu synkretycznych prądów mistycznych reprezentowanych przez różne bractwa (tzw. tarikaty) niejako na marginesie ortodoksyjnego islamu. W wyniku prześladowań ze strony ortodoksyjnych muzułmanów wyznawcy tych grup są z reguły nieufni wobec obcych. Do wyznawców alewizmu i Ahl-e Haqq mogą należeć nie tylko Kurdowie, ale i przedstawiciele innych narodowości. Trzeba mieć również świadomość, że kontakt z nowoczesnością w zachodnim kształcie powoduje dużo zmian zarówno w podejściu do roli religii w życiu każdego człowieka, jak i do wielu religijnych praktyk i rytuałów.    

Święta i zwyczaje narodowe

Najważniejszym świętem narodowym dla Kurdów jest Newroz przypadający na przesilenie wiosenne (19-21 marca). Święto to znane jako Nouruz wśród innych ludów irańskich i obchodzone jako święto Nowego Roku,  ma dla Kurdów  większe znaczenie, gdyż wiąże się z ich walką o niepodległość w XX wieku i legendą o kurdyjskim pochodzeniu. Z obchodami Newrozu na gruncie kurdyjskim wiąże się zapalanie dużych ognisk, liczne przemówienia polityczne, pikniki i tańce w korowodzie na świeżym powietrzu, często poza centrum miasta, na łonie natury. Inne ważne święta związane są z islamem, należą do nich Święto Ofiarowania (Cejna Id al Adha zwane też Cejna Qurbanê, czyt: Dżeżna Id al Adha i Dżaeżna Qurbane) oraz święto na zakończenie miesiąca postu zwanego Ramadanem (Cejna Id al Fitr, czyt.: Dżeżna Id al Fitr). Oba święta mają charakter ruchomy, gdyż ustalane są na podstawie kalendarza księżycowego. Obchodzi się je zazwyczaj w gronie rodziny, w miesiącu zu al-hidżdża przypadającym na Święto Ofiarowania niektórzy muzułmanie odbywają pielgrzymkę do Mekki. Podczas miesiąca postu, Ramadanu, wielu przywiązanych do tradycji Kurdów wciąż restrykcyjnie wstrzymuje się od posiłków i spożywania napojów od świtu do zmierzchu, nawet w upalnym klimacie. Spowalnia to nieco funkcjonowanie miast, niemniej wielu muzułmanów w Kurdystanie stwierdza dziś, że post nie może być pretekstem dla gorszego wykonywania swojej pracy. Jest to też zjawisko społeczne i kulturowe, które choć trudne czasem dla wyobrażenia przez Europejczyka, polega w dużej mierze na przyzwyczajeniu i wychowaniu, co oznacza, że nie wpływa tak bardzo na zmianę codziennych obowiązków.

Życie codzienne

Przez wieki Kurdowie prowadzili w większości koczowniczy i rolniczy tryb życia. Zajmowali się w pierwszej kolejności hodowlą bydła i uprawą roli. Jeszcze w XIX wieku kurdyjska ludność osiadła i koczownicza była nieraz wrogo do siebie nastawiona. Stosunkowo niewielu Kurdów zamieszkiwało miasta Kurdystanu zdominowane przez ludność chrześcijańską (ormiańską i asyryjską), arabską lub turecką. Niemniej jednak do dziś znanych jest również kilka ważnych miejskich ośrodków kulturalnych, gdzie rozwijało się szkolnictwo, literatura, wiedza o islamie, a także pierwsze ruchy narodowe i nowoczesne organizacje polityczne i kulturalne. Należą do nich na przykład Cizira (czyt.: Dżizira), Bitlis, Diyarbakir, Bazit (tur. Doğubayazıt) w Kurdystanie tureckim, Sanandadż, Kermanszah, Mahabad (stolica krótkotrwałej Republiki Mahabadzkiej, kurdyjskiego państewka utworzonego przy wsparciu Armii Czerwonej w latach 1945-1946 na terytorium Iranu)  w Kurdystanie irańskim, Sulejmanija w Kurdystanie irackim. Z rozwojem miast i migracją Kurdów ze wsi do miast, procesem, który rozpoczął się w XIX wieku i trwa do dziś, wiązał się także rozwój rzemiosła, handlu i usług, oraz powstawanie elity intelektualnej. Początkowo byli nią członkowie możnych kurdyjskich rodów, albo duchowni muzułmańscy. Stopniowo jednak proces ten coraz bardziej się zdemokratyzował.W XX wieku, w związku z planowaną polityką osiedlania plemion koczowniczych realizowaną na szeroką skalę zarówno w Turcji jak i w Iranie, a także z rozwojem wielkich gospodarstw rolnych, koczowniczy tryb życia Kurdów uległ stopniowo zanikowi, lub funkcjonuje dziś w zredukowanej postaci (w zimie grupa dotychczasowych koczowników zamieszkuje w domach, wiosną, aż do późnej jesieni udaje się na pastwiska w góry). Fakt ograniczenia koczownikom możliwości swobodnego przemieszczania się, zmniejszony popyt na produkowane przez nich towary (wełna, nabiał, tkane przedmioty codziennego użytku), oraz pragnienie życia w bardziej nowoczesnym stylu obecne zwłaszcza wśród ludzi młodych powoduje jednak, że tradycja ta odchodzi powoli w przeszłość. Być może ma szansę odrodzić się w nieco zmienionym kształcie dzięki rozwojowi wspołczesnej turystyki. Na prowincji Kurdowie zajmowali się uprawą roli i hodowlą bydła, a w miastach rozwijało się rzemiosło i handel. Dziś do tej grupy kurdyjskich zajęć należy dodać coraz szerszy sektor usług związany z unowocześnieniem życia i nowymi formami aktywności. Turystyka, gastronomia, komunikacja, usługi medyczne, edukacja, reklama pełnią tu znaczącą rolę.

Władze Turcji do niedawna były zaangażowane w realizację we wschodnich prowincjach nowych projektów gospodarczych, budowano drogi, tworzono nowe uniwersytety i szpitale. Ponieważ jednak nie towarzyszyły temu zdecydowane reformy w sferze politycznej mające gwarantować Kurdom polityczną reprezentację, wszystkie tureckie przedsięwzięcia były przez Kurdów traktowane z rezerwą i często torpedowane. Mimo to jednak, w przypadku Kurdów tureckich wyraźnie zauważalny jest wzrost wykształcenia. Dzięki niemu podejmowane są nowe inicjatywy gospodarcze i kulturalne. Często są one konkurencją dla projektu władz centralnych, jak chociażby funkcjonujące od ponad roku tzw. szkoły de facto, tj. szkoły podstawowe z wykładowym językiem kurdyjskim nie uznawane przez turecki system edukacji, finansowane z zasobów władz regionalnych będacych w większości w rękach prokurdyjskiej partii HDP.      
Również Kurdystan syryjski i irański to obszary w większości rolnicze. Niewątpliwym a niewykorzystanym wciąż potencjałem jest turystyka. Kurdystan to kraina bardzo piękna i zróżnicowana geograficznie (wysokie góry, jeziora, rzeki, zabytki historyczne), która mogłaby przyciągnąć turystów z całego świata. Niestety nierozwiązane konflikty i brak stabilności politycznej uniemożliwiają realizację tego planu. Mimo to, zarówno władze Regionu Kurdystanu w Iraku jak i regionalne władze kurdyjskie w Turcji dostrzegają dziś i próbują rozwijać potencjał turystyczny (remontowane są liczne zabytki, unowocześnia i rozwija się bazę noclegową i sektor usług gastronomicznych, podejmuje próby promocji regionu). 

Przez wieki kurdyjska struktura społeczna była oparta na systemie plemiennym, który określał sojusze, sympatie i antypatie poszczególnych członków grupy, oraz jej status ekonomiczny (np. prawa do korzystania z pastwisk, które były dziedziczone w obrębie rodziny, rodu, plemienia). System plemienny był od początku XX wieku wystawiony na próbę i zmiany z dwóch podstawowych powodów. Pierwszym była docierająca na tereny Kurdystanu rewolucja przemysłowa i naukowa, która pociągnęła za sobą zmiany w obrębie trybu życia (osiedlanie koczowników, migracja ze wsi do miast), drugim idea narodowa, która sugerowała konieczność budowania szerszej wspólnoty opartej na innych niż dotychczas wartościach.  Świecka idea narodowa – budowy niepodległego Kurdystanu - zaczęła na dobre rozwijać się dopiero w XX wieku. W Kurdystanie irackim (i do pewnego stopnia irańskim) była realizowana głównie przez możny ród Barzanich, który zaadoptował ją poprzez łączenie z tradycją. Dlatego też system plemiennych powiązań w Kurdystanie irackim jest dziś znacznie bardziej widoczny i odgrywa większą rolę. W Kurdystanie tureckim, syryjskim, irańskim i częściowo irackim pewną rolę odegrały też idee marksistowskie i lewicowe, afirmujące rolę inteligencji i robotników, niejako w opozycji do, uznawanej za „feudalną” i godną potępienia, struktury plemiennej. Jednakże na całym terytorium Kurdystanu silne są wciąż związki rodzinne i regionalne. Mieszkaniec tego terytorium nie jest traktowany jako pojedynczy anonimowy atom, ale zawsze jako część większej całości (plemiennej, regionalnej, grupy wyznaniowej). Innymi słowy pojedyncza osoba nie jest w stanie poradzić sobie sama, bez wsparcia większej całości, gdyż nie istnieją odpowiednio dobrze rozwinięte instytucje społeczne i państwowe mogące jej w tym dopomóc. Konflikt z rodziną może być więc także źródłem wielu nieszczęść i przyczyną ucieczki, gdyż nie można go rozumieć jedynie w kategoriach prywatnych. Ma on zawsze wymiar społeczny, a bywa, że i polityczny.

W tradycyjnym kurdyjskim systemie społecznym naczelna rola przypadała honorowi. Bycie respektowanym przez innych członków danej grupy (plemienia, asziretu (dużej rodziny), rodziny) było kwestią absolutnie kluczową jeśli chodzi o posiadany status społeczny i majątkowy. Osoba, która honor w tradycyjnym rozumieniu straciła, nie była nic warta, jej życie nie miało żadnej wartości (ulegała wykluczeniu, a nawet była zabijana). Honor opierał się na idei wierności, nieco odmiennie rozumianej w odniesieniu do kobiet i do mężczyzn. Z wiernością i lojalnością mężczyzny związana była odwaga i gotowość ryzykowania życiem w celu pomocy innym członkom rodziny. Z wiernością kobiet wiązała się zaś czystość seksualna. W obu przypadkach nie wypełnienie zobowiązań mogło być karane najsurowiej, nawet śmiercią. Kurdyjska tradycja przekazała liczne opowieści o dzielnych i aktywnych kobietach, zawsze jednak był to wizerunek kobiety wiernej swojej rodzinie i mężowi. Kobiety, członkinie koczowniczych plemion, nie były zamknięte w przestrzeni domu, brały aktywny udział w pracy pasterskiej, często władały bronią i pełniły rolę przywódców wojskowych pod nieobecność męskich członków rodu. Nawet wśród osiadłej ludności, jak pisał w XIX wieku kurdyjski duchowny Mela Mahmud Bajazidi, kobiety pełniły ważne funkcje: władały finansami całej rodziny, pełniły opiekę nad wierzchowcami. Dlatego i dziś ich rola jest zauważalna w kurdyjskiej przestrzeni publicznej (np. w przypadku prokurdyjskiej partii HDP w Turcji ilość kobiet, członków partii, jest procentowo najwyższa w porównaniu do innych tureckich ugrupowań politycznych). Znane europejskiej opinii publicznej są też kurdyjskie oddziały żeńskiej partyzantki w Rożawie (Kurdystanie syryjskim), wywołujące panikę w szeregach Państwa Islamskiego, które nie chce z kobietami walczyć. Zostanie zabitym przez kobietę jest dla terrorystów gorsze od śmierci, gdyż według ich przekonania, nie trafia się wtedy do raju, nie mówiąc już o utracie honoru w oczach innych bojowników. Kobiety są też obecne w oddziałach kurdyjskich żołnierzy w Kurdystanie irackim i irańskim (tzw. peszmergowie).


Tradycyjne role społeczne kobiet i mężczyzn w społeczeństwie kurdyjskim z reguły jednak różniły się. Kobiety były odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie ogniska domowego, były nieraz głównymi decydentami w odniesieniu do spraw gospodarczych i żywnościowych. Mężczyźni byli odpowiedzialni za obronę domostwa i kontakty zewnętrzne z przedstawicielami innych rodzin i klanów. Dziś, to na mężczyźnie spoczywa rola utrzymania rodziny, ponieważ współczesna praca wiąże się raczej z koniecznością kontaktów zewnętrznych. Konieczność pracy na zewnątrz w celu zarobienia pieniędzy przez kobiety była często traktowana jako dyshonor dla całej rodziny.  Rzeczywistość ta ulega jednak powolnej zmianie. Część kobiet chce się kształcić i pracować, inne przywiązane są do tradycyjnej roli żony i matki. Powoduje to napięcia w społeczeństwie, które często postrzega sprawę jako wybór między dwiema skrajnościami. Do najbardziej rozpowszechnionych zawodów „kobiecych” należy praca nauczycielki i pielęgniarki, zdecydowanie rzadziej można spotkać kobiety pracujące w handlu czy usługach. Co raz więcej kurdyjskich kobiet i mężczyzn zdobywa wyższe wykształcenie, również na Zachodzie i w Polsce. Umożliwia im to realizowanie się w ramach bardziej wyspecjalizowanych zawodów (nauczyciel akademicki, biznesmen, lekarz). W ostatnich dziesięcioleciach widać wyraźnie wzrost znaczenia i statusu wyższego wykształcenia w społeczeństwie kurdyjskim.
Z drugiej jednak strony wiele tabu kulturowych obecnych w kulturze całego Bliskiego Wschodu wpływało na ograniczenie roli kobiet w życiu publicznym, zawężając przestrzeń ich działalności do sfery domowej. Życie seksualne kobiet, kwestie ich zamążpójścia i kontrola nad ich ciałem leżały w gestii całej rodziny, zwłaszcza jej męskich członków (ojców, dziadków, stryjów, braci, przywódców plemienia). Jak pisał Bajazidi w XIX wieku, kobiety były wolne i mogły się poruszać swobodnie, ale jeśli przyłapano je na cudzołóstwie to je zabijano. Praktyka ta znana dziś jako „zabójstwo honorowe”, prawdopodobnie rzadka w przeszłości, stała się znacznie częstsza w momencie wystawienia kobiet i ich rodzin na pokusę życia według nowych zachodnich norm (makijaż, strój odsłaniający kobiece ciało, nawiązywanie kontaktów z płcią przeciwną), które wciąż nie są całkiem zrozumiałe w społeczeństwie kurdyjskim. Praktyka zabójstwa honorowego jest znana nie tylko wśród Kurdów, ale też wśród innych mieszkańców Bliskiego Wschodu. Rodzina potrafi być bardzo uparta i konsekwentna w realizacji takiej zbrodni.

Można powiedzieć że proces modernizacji społeczeństwa na Bliskim Wschodzie (w tym społeczeństwa kurdyjskiego) związany jest z przechodzeniem od systemu opartego na honorze, w którym wielką rolę odgrywa odwaga, wierność i czystość, do systemu opartego na godności, gdzie naczelną wartością jest ludzkie życie. Ważną rolę w tym procesie odgrywa afirmacja roli miłości do drugiego człowieka. Proces ten w społeczeństwie kurdyjskim już się rozpoczął, czerpie zarówno ze zdobyczy zachodnich jak i rodzimej tradycji. 

Związki z Polską

Liczbę Kurdów na stałe mieszkających w Polsce określa się na około 150-200 osób. Pierwsze kontakty Polaków z Kurdami miały miejsce w XIX wieku za sprawą polskich podróżników i dyplomatów w służbie carskiej Rosji, jak August Kościesza-Żaba, czy Aleksander Chodźko, którzy byli jednymi z pierwszych badaczy kurdyjskiej kultury i języka. Kurdowie zaczęli przyjeżdżać do Polski od lat 70-80 ubiegłego wieku, kiedy nasz kraj, jako część bloku państw socjalistycznych prowadził ożywioną współpracę z krajami takimi jak Irak czy Syria. Na mocy umów z tymi krajami, ich obywatele, a w tym i Kurdowie, mogli przyjeżdżać do Polski na studia. Wielu z nich zostało na stałe w Polsce pracując w sektorze nauki lub zakładając własne biznesy. W 1992 roku powstało w Polsce, w Krakowie, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Kurdyjskiej zainicjowane przez ludzi nauki i mieszkających w Polsce Kurdów. W 2003 roku przekształciło się ono w Kurdyjskie Centrum Informacji i Dokumentacji. Od 2005 roku w Krakowie działa też oficjalne Biuro Pełnomocnika Rządu Regionu Kurdystanu (irackiego) w Polsce, którym jest Ziyad Raoof. Po 2004 roku, kiedy Uniwersytet Jagielloński podpisał umowy o wymianie i współpracy z uczelniami w Kurdystanie irackim, (Uniwersytetem Salahaddina/Erbil, Sulejmanija i Duhok) do Polski zaczęła przyjeżdżać nowa fala kurdyjskich studentów. Umożliwiają to także umowy w ramach programu Erasmus, zawarte z uniwersytetami w Turcji. Dzięki nim, ilość studiujących w Polsce Kurdów z Turcji bardzo się zwiększyła i zdominowała nieliczną i mało dotychczas aktywną kulturowo i politycznie liczbę imigrantów kurdyjskich z Turcji, skupionych głównie w Warszawie. Dzięki powstałej w 2008 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim Pracowni Studiów Kurdyjskich (związanej z Zakładem Iranistyki Instytutu Orientalistyki) oraz otrzymaniu w 2012 roku z Narodowego Centrum Nauki 5-letniego grantu na rozwój studiów kurdyjskich w ramach tejże pracowni, możliwym stało się, między innymi, utworzenie strony internetowej www.kurdishstudies.pl . Dzięki niej, zainteresowanie Polską wśród Kurdów znacznie wzrosło. Studia kurdyjskie i znajomość języka kurdyjskiego przez obcokrajowców to wciąż rzadkość w skali światowej i ma dziś dla Kurdów ogromne znaczenie. Kurdowie lubią podkreślać, że polska trudna historia, brak niepodległości i jej uzyskanie po dwóch stuleciach, są dla nich nadzieją dla przyszłości Kurdystanu.

Integracja na emigracji – sukcesy i trudności

Kurdowie licznie zamieszkują kraje europejskie takie jak Niemcy (ok. 800 000), Szwecja (ok. 50 000), Francja (ok. 150 000), Holandia (ok. 6 000) Belgia (ok. 6 000), Wielka Brytania (ok. 50 000), Stany Zjednoczone (ok. 20 000). W każdym z tych krajów integrują się raczej dobrze, wykorzystując możliwości tworzenia własnych organizacji kulturalnych i politycznych, czego często byli pozbawieni w kraju pochodzenia. To emigracja do Europy umożliwiła Kurdom rozwój mediów, nawiązanie ściślejszych kontaktów między Kurdami pochodzącymi z różnych państw, uzyskanie wyższego wykształcenia. Pozwoliło to również na rozwój zainteresowania dla kurdyjskiego języka, kultury i mniej znanych wyznań religijnych jak chociażby jezydyzm. Na emigracji Kurdowie pracują często w sektorze gastronomicznym (najczęściej prowadząc własne restauracje z kuchnią kurdyjską), przemyśle i handlu. Powstała też aktywna grupa kurdyjskiej inteligencji. Kurdami jest też kilku polityków na przykład Partii Socjaldemokratycznej w Szwecji. Powszechnie znanych jest kilka ważnych kurdyjskich instytucji kulturalnych takich jak Instytut Kurdyjski w Paryżu, Brukseli, Biblioteka Kurdyjska w Sztokholmie. W wielu krajach europejskich funkcjonują przedstawicielstwa Regionalnego Rządu Kurdystanu (irackiego) , w Brukseli działa również Kurdyjski Kongres Narodowy (KNK) reprezentujący Kurdów związanych z prokurdyjską partią HDP (Turcja) i partyzantami w Rożawie . Instytucje te tworzą dziś aktywne lobby polityczne próbujące wpływać na politykę Parlamentu Europejskiego wobec krajów bliskowschodnich. Problemy integracyjne mogą dotyczyć spraw związanych z emancypacją kobiet, jak opisano wcześniej, a także z relacjami na linii Kurdowie – imigranci tureccy, rzadziej arabscy lub irańscy. Istnieje również przestępczość (wymuszone haracze, handel narkotykami), która czasem powiązana była z działalnością członków kurdyjskiej partyzantki PKK, dla której w ten sposób próbowano zbierać fundusze. Wydaje się jednak, że tego rodzaju działalność stanowi dziś niewielki margines.

Wielu kurdyjskich imigrantów utrzymuje stały kontakt z krajem pochodzenia. Dotyczy to zwłaszcza Kurdów irackich i tureckich, gdzie zmieniona rzeczywistość lat ostatnich pozwalała na powrót lub podejmowanie i rozwój inicjatyw międzynarodowych w dziedzinie handlu, kultury i oświaty. Kurdowie są narodem dość solidarnym i starają się pomagać swoim rodakom zmuszonym do opuszczenia kraju, co w dużej mierze wspomaga proces integracyjny. Za obszar sukcesu uznać należy na pewno biznes, ale także działalność naukową i kulturalną.