Przejdź do treści

Nawigacja

Erytrejczycy

Senait Cieplińska, Wojciech Kordyzon

Informacje podstawowe
Ludzie i ich kultura
Święta i zwyczaje narodowe
Życie codzienne
Kuchnia
Migracja do Europy
Integracja

Czytaj całość (plik pdf)

Informacje podstawowe

Erytrea jest krajem Rogu Afryki, krainy geograficznej znajdującej się na północnym wschodzie kontynentu. Granice lądowe państwa przebiegają w sąsiedztwie Sudanu, Etiopii i Dżibuti, jednak najbardziej charakterystyczne dla kraju jest jego niezwykle rozległe wybrzeże – prawie pięciokrotnie dłuższe niż polskie – ciągnące się wzdłuż południowo-zachodniej części akwenu Morza Czerwonego.
Dwudziestowieczna historia państwa naznaczona jest przede wszystkim okresami zależności politycznej kolejno od Włochów, Brytyjczyków i Etiopczyków. Korzenie łączą Erytreę z Etiopią; wiele jest tradycji – w ubiorze, jedzeniu, zachowaniu, religii i języku – które na pierwszy rzut oka są podobne, niemal identyczne. Jednak te dwie nacje dzieli wieloletni konflikt i zrodzona z niego wzajemna niechęć, której echa bywają widoczne nawet dzisiaj. Tym, co najwyraźniej odróżnia Erytreę od Etiopii jest włoska kolonialna przeszłość – okres uznawany za dość pozytywny dla rozwoju kraju i stabilizacji jego mieszkańców – i tym samym przeszczepienie niektórych elementów kultury z Italii nad Morze Czerwone.
Od uzyskania niepodległości w 1993 roku stolica Erytrei znajduje się w Asmarze. Do jednych z największych ośrodków należą również portowe miasta Massaua, niegdyś funkcjonująca jako miasto stołeczne, oraz Asab. Położone są na nizinach przybrzeżnych, gdzie klimat jest znacznie bardziej surowy, a temperatury wielokrotnie wyższe niż na płaskowyżu, na którym ulokowana została m.in. stolica cechująca się przyjazną i łagodną pogodą.
W okolicach Massauy znajdują się liczne saliny, w których produkuje się sól, przez wiele lat będącą jednym z głównym towarów eksportowych państwa. W Asab funkcjonuje zaś rafineria ropy naftowej. Do innych złóż naturalnych eksploatowanych w kraju należą również od kilku lat złoto oraz potas, w których pokłada się bardzo duże nadzieje ekonomiczne i gospodarcze dla Afryki i kraju. Trudno jednak obecnie uzyskać z tego wymierne korzyści ekonomiczne ze względu na nałożone na rządzący państwem reżim sankcje gospodarcze i polityczne.
Nazwa kraju pochodzi od starogreckiego słowa oznaczającego czerwień ( gr. ἐρυθρός, trb. erythros), od słowa tego zwykło się również określać Morze Czerwone. Jednak w samej Erytrei czerwień to przede wszystkim kolor ziemi, jaka pokrywa dużą część kraju. Niemal połowa jego terytorium ma pustynny charakter, choć tylko częściowo to efekt procesów naturalnych. W krajobrazie jedną z ofiar wieloletnich starć zbrojnych w tym regionie były ogromne połacie lasów, dziś pokryte niewyrosłymi jeszcze drzewami, świadczącymi o próbie odbudowy szkółkami leśnymi. Wyżynne, centralne regiony państwa cechują się malowniczymi krajobrazami zdobionymi przez erytrejski pas zieleni porastający wulkaniczne formacje ziemne. Za region o wyjątkowych walorach przyrodniczych uważa się porośnięty subtropikalnym lasem region Filfil Solomona. Niziny są z kolei obszarem długich, piaszczystych plaż ciągnących się wzdłuż wybrzeży. Jednym z najpiękniejszych rejonów nadmorskich Erytrei jest archipelag Dahlak, na który składa się ponad setka wysp otoczonych bogatą rafą koralową.

Ludzie i ich kultura

Gdyby zadać pytanie, skąd pochodzą Erytrejczycy, jedną z możliwych odpowiedzi byłoby stwierdzenie: Erytrejczycy pochodzą z samego serca ludzkości. To na tereny współczesnej Erytrei często wskazują bowiem naukowcy, gdy mówią o miejscu, skąd tysiące lat temu na podbój świata wyruszył nowy gatunek – ludzie.
W dziejach obejmowanych już przez źródła pisane Erytrea u swoich początków pozostaje w orbicie wpływów semickiego ludu Sabejczyków, wznoszących starożytne królestwa w obrębie basenu Morza Czerwonego. Wspólną historyczną kolebką dla Etiopii i Erytrei – dziś silnie zantagonizowanych – jest antyczne królestwo Aksum, które upadło dopiero w dojrzałym średniowieczu. W historycznych królestwach Erytrei próbowano szukać ojczyzny bezimiennej biblijnej królowej Saby, która w Starym Testamencie będąc pod wrażeniem mądrości żydowskiego monarchy, obdarowuje Salomona licznymi wonnościami i kosztownościami. Opowieść ta ma jednak w oczywisty sposób charakter legendarny.
W pierwszych wiekach naszej ery królestwo z pewnością pozostawało w obrębie wpływów hellenistycznych, stąd umocowanie w regionie tradycji ortodoksyjnego wschodniego chrześcijaństwa. Na drodze z Adulis w głąb kontynentu w pobliżu starożytnego miasta Matara (dzisiaj wieś koło miasta Senefe, obok której znajduje się ważne stanowisko archeologiczne i wczesnoaksumicki obelisk) znajduje się również jeden z najstarszych klasztorów w kraju, czyli pochodzący z VI wieku Debre Libanos.

Współcześnie Erytrejczycy wskazują na dziewięć głównych grup etnicznych współtworzących ich naród. Każda z tych grup posiada własny, wyróżniający ją język. Dominującą grupą, stanowiącą ponad połowę ludności kraju, są Tigrinia, najczęściej chrześcijanie. Niektórzy tradycyjnie wywodzili ich rodowód od aksumickiego władcy Menelika I, mającego być synem dwojga najwspanialszych władców ówczesnego świata, królowej Saby i Salomona. Współcześni Tigrinia posługują się językiem o semickich korzeniach – również nazywanym tigrinia. Obok arabskiego jest on jednym z dwóch języków urzędowych kraju. Jest on znany większości mieszkańców i zapisywany przez nich pismem etiopskim; mniej popularny arabski używany jest przede wszystkim w mowie. Wśród starszych pokoleń, pamiętających czasy kolonialne, spotkać można się ze znajomością języka włoskiego. Dość powszechnie znany powinien być także angielski, który obowiązuje – przynajmniej w założeniu – jako język wykładowy na wyższych etapach edukacji szkolnej. Ze względu na wieloletnią okupację kraju przez Etiopię zauważalna jest również znajomość języka amharskiego.
Można mówić w Erytrei o dwóch głównych formacjach kulturowych. Pierwszą tworzą właśnie Tigrinia, którzy zamieszkują centralne rejony kraju położone na płaskowyżu. Drugą są pozostałe grupy etniczne, zdecydowanie mniej liczne i zasiedlające zwłaszcza niziny oraz wybrzeże: to formacja znacznie bardziej heterogeniczna kulturowo; w większości składają się na nią jednak społeczeństwa pasterskie, tradycyjnie nomadyczne (w przeciwieństwie do osiadłych, związanych z ziemią Tigrinia). Przez lata współistnienia – pomimo istotnych różnic kulturowych – zrodziły się jednak pomiędzy terenami wyżynnymi i nizinnymi trwałe więzi: zarówno ściśle ekonomiczne, jak i społeczne.
Tigre są ludem posługującym się semickim językiem o tej samej nazwie, który podobnie jak tigrinia, wywodzi się z gyyz. Nazwa tej grupy jest łudząco podobna do poprzedniej, nie należy ich jednak mylić. Przedstawiciele społeczności Tigre są najczęściej muzułmanami oraz nomadami wędrującymi po zachodnich erytrejskich nizinach i północnym wybrzeżu oraz wschodnim Sudanie. W regionach tych tigre uchodzi za uniwersalny język kontaktu. Do grupy tej należy prawie jedna trzecia mieszkańców Erytrei.
Istnieją także grupy, które posługują się językami z rodziny kuszyckiej. One i wszystkie pozostałe stanowią zazwyczaj kilkuprocentowy odsetek mieszkańców Erytrei. Należą do nich Afar, tradycyjnie również nomadowie i pasterze, w większości muzułmanie, którzy w Erytrei zasiedlają rejony państwa znajdujące się na wschodzie, zwłaszcza w pobliżu granic z Dżibuti. Przedstawiciele grupy Saho posiadają rozbudowaną strukturę klanową, zamieszkują głównie tereny pobrzeżne, uważa się ich za blisko związanych kulturowo z Somalijczykami. Do grup kuszyckich klasyfikuje się często również język bedża (używany przez ludność zwaną dwojako: Bedża lub Hedareb). Oprócz Erytrei zamieszkują zwłaszcza Sudan i Egipt, uznawani są czasem za potomków starożytnych Egipcjan. Przedstawiciele Bilen (lub Blin) zamieszkują z kolei regiony miasta Keren położonego na płaskowyżu, stosunkowo blisko stolicy kraju. Mówią kuszyckim językiem o tej samej nazwie, są wśród nich zarówno wyznawcy islamu, jak i chrześcijaństwa, jednak – co charakterystyczne – niezależnie od wyznania najczęściej wybierają stroje, które można by uznać za typowe dla muzułmanów.
Dwie następne grupy etniczne związane są lingwistycznie z rodziną nilo-saharyjską. Kunama postrzegani są często jako ludzie bez stałego miejsca i kosmopolici z konieczności, zapewne ze względu na zasiedlanie terenów na granicy etiopsko-erytrejskiej, która wielokrotnie była terenem konfliktów zbrojnych, oraz zauważalną kulturową odmienność od reszty kraju. Religijnie pozostają bardzo zróżnicowani. To wśród przedstawicieli Kunama można odnaleźć najwięcej wyznawców tradycyjnych, rodzimych religii afrykańskich. Nieco mniej jest ich wśród Nara, grupy zdominowanej przez muzułmanów, której członkowie zamieszkują tereny w pobliżu sudańsko-erytrejskiej granicy. Grupą niejako zewnętrzną – ale wciąż zaliczaną do dziewięciu głównych etnosów w Erytrei – są arabskojęzyczni Rashaida (zwani również z arabska Bani Rashid, czyli uchodźcy), którzy w XIX wieku w wyniku lokalnych konfliktów zmuszeni byli uciekać z terenów dzisiejszej Arabii Saudyjskiej. Stąd bliscy są nomadycznym beduińskim tradycjom; znani jako wyśmienici hodowcy wielbłądów.
Wewnętrzne zróżnicowanie etniczne i językowe w Erytrei jest – jak widać – bardzo duże. Nie uznaje się go jednak obecnie za bezpośrednią przyczynę znaczniejszych napięć społecznych czy politycznych, a koegzystencja głównych grup wyznaniowych i etnicznych jest stosunkowo udana.

Model rodziny tradycyjnie jest patriarchalny i do dziś widoczne jest to zwłaszcza w niektórych regionach wiejskich. Głową takiej rodziny są najstarsi, zwłaszcza mężczyźni. Szacunek dla osób starszych jest w rodzinach erytrejskich bardzo istotny, traktuje się starszyznę jako tych, którzy są źródłem historii z przeszłości: zarówno ustnej literatury i tradycji, jak i rodzinnej faktografii. Mężczyzna jest w tradycyjnych modelach opiekunem i dostarcza pieniądze, środki do przeżycia, kobiety zaś mają się opiekować domem i dziećmi, stać na straży domowego ogniska. Wiele w tym tradycyjnym modelu zmieniła jednak wieloletnia wojna o wyzwolenie. Dziś wiele Erytrejek to kombatantki wojenne. We współczesnej Erytrei kobiety są coraz dalej w drodze do pełnej emancypacji i rzeczywistej równości płci, która uznana została prawnie: mogą podejmować pracę zawodową, zaczęły zajmować stanowiska państwowe, urzędnicze (także najwyższe – kilkoma ministerstwami kierują obecnie kobiety). Erytrejki są również obecne w służbie publicznej, co widoczne jest zwłaszcza w wojsku. Na równi z mężczyznami do armii są przymusowo wcielane bezdzietne kobiety. Spowodowało to zresztą, że wiele młodych dziewczyn przedwcześnie zachodzi z ciążę ze strachu przed często przedłużającą się w nieprzewidywalny sposób służbą w armii.

Święta i zwyczaje narodowe

Święta publiczne obchodzone w Erytrei można podzielić na trzy najważniejsze grupy: świeckie święta państwowe, święta chrześcijańskie oraz święta muzułmańskie. Świeckie święta związane są przede wszystkim z kultywowaniem pamięci o ponadtrzydziestoletniej wojnie o niezależność od Etiopii.
Najważniejszym świętem państwowym jest Dzień Niepodległości obchodzony 24 maja na pamiątkę wkroczenia do Asmary wojsk EPLF w 1991 roku i odzyskania stolicy z rąk Etiopczyków. 20 czerwca z kolei obchodzi się Święto Męczenników. Obchody święta zaczynają się już wieczorem poprzedzającego dnia, 19 czerwca. Mieszkańcy Asmary tłumnie opuszczają wtedy domy i zbierają się na Alei Wyzwolenia (ang. Liberation Avenue). Na ulicy wygasza się elektryczne latarnie i rozświetla się ją świecami, również zgromadzeni ludzie mają ze sobą zapalone świece. To dzień kontemplacji i wspominania ofiar poniesionych w wojnie – uczestnicy wspólnie śpiewają pieśni, z tej okazji organizuje się również koncerty.
1 września obchodzi się Święto Rozpoczęcia Walk Zbrojnych. To tego dnia w roku 1961 na górze Adal narodowy bohater, Idris Awate, miał po raz strzelić w kierunku etiopskiego okupanta, dając tym samym sygnał do rozpoczęcia mającej trwać wiele lat zbrojnej partyzanckiej wojny przeciwko Etiopczykom i ich komunistycznemu reżimowi. Obchodzone są też w Erytrei niektóre międzynarodowe świeckie święta: 8 marca świętuje się Dzień Kobiet (który również ma częściowo kombatancką wymowę ze względu na liczne członkinie partyzanckich oddziałów), a 1 maja – Dzień Pracy.
Równouprawnienie dwóch największych religii w kraju wynika ze stosunkowo równomiernego rozłożenia proporcji wyznawców islamu oraz różnych odłamów chrześcijaństwa. Wśród muzułmanów dominują sunnici, a zdecydowaną większość chrześcijan stanowią wierni Erytrejskiego Kościoła Ortodoksyjnego Tewahedo (są także wierni identyfikujący się zwłaszcza z rzymskim katolicyzmem i luteranizmem). Samodzielny kościół erytrejski wydzielił się z Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego Tewahedo po uzyskaniu przez Erytreę niepodległości. Tewahedo jest słowem pochodzącym z gyyz – języka liturgicznego tych kościołów, w przeszłości powszechnie używanego w regionie jako język literacki – i oznacza „jedność”.
Święta chrześcijańskie obchodzone są podwójnie: według kalendarza gregoriańskiego, odzwierciedlającego zarazem porządek kalendarza państwowego i obrządku rzymsko-katolickiego, a także według kalendarza juliańskiego, który wyznacza daty kolejnych świąt dla ortodoksyjnego kościoła państwowego. Ze świąt muzułmańskich stałą datę ma tylko Mawlid, czyli urodziny Proroka obchodzone 5 lutego. Daty Id al-Fitr (kończącego ramadan i post dnia radosnego ucztowania) oraz Id al-Adha (upamiętniającego ofiarę Abrahama i jego posłuszeństwo wobec Boga; święto to jest najważniejszym dniem w islamskim kalendarzu) są zmienne, ponieważ oblicza się je według kalendarza lunarnego.

Trochę inaczej niż w Europie obchodzi się chrześcijańskie święta Bożego Narodzenia, chociaż europejscy kolonizatorzy przywieźli ze sobą choinki. Raczej nie kupuje się bliskim prezentów, ewentualnie obdarowuje dzieci, starając się jednak wybierać podarunki praktyczne, jak np. ubrania, które mają im potem służyć następny rok. Znacznie ważniejszym świętem jest dla erytrejskich chrześcijan Wielkanoc, która poprzedzona jest rygorystycznym, czterdziestodniowym, bezmięsnym postem. W Wielki Piątek spędza się niemal cały dzień na modłach w kościele; od tego dnia kapłani poszczą niezwykle surowo i nie spożywają nic do niedzielnego poranku. W sobotni wieczór wierni znowu przybywają do świątyni i spędzają całą noc na modlitwie, a nad ranem – na pamiątkę zmartwychwstania – już w kościele rozpoczyna się uczta. Pierwsi jedzą poszczący dotychczas księża, a następnie wszyscy, którzy stopniowo przenoszą się ze swoim ucztowaniem do domów, na śniadania. Kościół ortodoksyjny zaleca chrześcijanom także dni postne w środy i piątki. Muzułmanie zaś poszczą za dnia w ramadanie (czyli w dziewiątym miesiącu swojego religijnego kalendarza)
Święta muzułmańskie i chrześcijańskie to dni wolne od pracy dla wszystkich. Często jednak – co znamienne dla tego kraju – muzułmanie i chrześcijanie odwiedzają się wzajemnie w ich czasie i świętują wspólnie w świeckiej przestrzeni, nie wkraczając przy tym w sakralną sferę tych świąt dla poszczególnych religii. Tradycyjnie przestrzegano także, by podczas wspólnych przyjęć muzułmanie nie jedli pożywienia przygotowanego przez chrześcijan i odwrotnie. Obecnie jednak młodsze generacje nie przykładają do tego zwyczaju aż tak dużej wagi.
Młodzi Erytrejczycy są zresztą o wiele mocniej zsekularyzowani niż ich rodzice. Dlatego czasem mówią – pół-żartem, pół-serio – że trzecią religią kraju jest sport, a zwłaszcza kolarstwo, które jest w Erytrei niezwykle popularne. Rower jest powszechnie lubianym środkiem transportu w miastach. Od czasów obecności Włochów organizuje się także ogólnonarodowe wyścigi kolarskie (zwane czasem z włoska Giro d’Eritrea). Nawet pomimo wojennej zawieruchy jazda na rowerze nie straciła na popularności, a po uzyskaniu niepodległości w latach dziewięćdziesiątych stosunek do tego sportu nasilił się jeszcze i objawił się wręcz z niespotykanym dotąd entuzjazmem większości obywateli.

Życie codzienne

Erytrejskie tradycyjne stroje długo traktowane były jako nośnik tożsamości narodowej i etnicznej. Okupowana przez różne nacje Erytrea szukała sposobu na wyrażenie swojej tożsamości i odnalazła go między innymi w różnorodnych strojach każdej z tworzących naród grup etnicznych. Najpopularniejsze ze względu na liczebność grupy – i dzisiaj również uznawane w popkulturze za mainstreamowe – są tradycyjne długie, powłóczyste szaty, które nosili Tigrinia. Zawsze jasne lub białe, wykonane z bawełny, często zdobione były kolorowym haftem. Dobierano do nich – dla obu płci – białe szerokie szale, którymi w chłodniejsze dni można się było owinąć i ogrzać
Strojów tradycyjnych dzisiaj w życiu codziennym używa się głównie na prowincji, zwłaszcza wśród nomadów, ale odgrywają też ważną rolę przy ważnych uroczystościach w życiu każdego człowieka, jak choćby przy okazji ślubów. Wtedy najczęściej Erytrejczycy – zwłaszcza Tigrinia – wdziewają swoje utrzymane w jasnych barwach, często wspaniale zdobione kolorowym haftem tradycyjne ubrania, które przeżywają swoje drugie życie we współczesnej Erytrei, zachowując tradycyjny charakter i emblematy (czyli abstrakcyjne lub kwiatowe wzory i krzyż grecki na froncie), a jednocześnie zyskując nowoczesny krój i fason. Wyznawcom islamu czasem również zdarza się używać tych kojarzonych z Tigrinia strojów i rezygnują wtedy z chrześcijańskiego ornamentu strojów; częściej jednak używają strojów bardziej kolorowych, zbliżonych do tradycyjnej mody muzułmańskiej Półwyspu Arabskiego.
Od czasu włoskiej okupacji na początku zeszłego wieku szybko zeuropeizowali się zwłaszcza mieszkańcy stolicy oraz innych większych miast. Tam najchętniej nosi się garnitury, które są oznaką powagi i elegancji. Tradycyjne nakrycia głowy wykonywane z liści palmowych prędko zostały wyparte przez włoskie kapelusze. Dress-code jest niezwykle ważny dla Erytrejczyków: wiele bardziej konserwatywnych osób pozostaje bowiem w garniturach mimo mocnych upałów i braku dogodnej klimatyzacji.
Współcześni Erytrejczycy przyjęli także niektóre elementy włoskiego stylu życia. Asmara wypełniona jest kawiarniami, w których toczy się życie codzienne – mieszkańcy miasta spędzają tam bardzo dużo czasu, niezależnie od swojej grupy społecznej i wieku. W wielu kawiarniach, które pamiętają jeszcze obecność Włochów z pierwszej połowy ubiegłego wieku, od samego ranka przesiadują stali bywalcy, którzy czytają prasę, dyskutują i spotykają się z przyjaciółmi.

Kuchnia

Codzienna kuchnia erytrejska przypomina nieco etiopską. Podobnie jak w Etiopii i wielu innych krajach tego kręgu kulturowego tradycyjne potrawy spożywa się prawą ręką; lewa uważana jest za nieczystą. Większość tradycyjnych erytrejskich potraw spożywa się wspólnie, gromadząc się wokół pojedynczego dużego talerza lub tacy. Podstawowym daniem kuchni erytrejskiej jest indżera – rodzaj sfermentowanego naleśnika przygotowywanego z mąki tef lub sorgno. Kawałki indżery je się z różnymi sosami. Najpowszechniejszy jest warzywny, bezmięsny sos zwany alicha z ciecierzycy i mieszanki różnych jarzyn. Nieco bardziej odświętne są sosy mięsne: na bazie kurczaka, zwany derho, oraz z wołowiny i baraniny, zwany zygni. Sosy mięsne są zazwyczaj niezwykle pikantne, warzywne – raczej łagodne. Zwyczajowo Erytrejczycy nie spożywają wieprzowiny, jest bowiem pokarmem zabronionym zarówno przez islam, jak i przez wschodnie ortodoksyjne chrześcijaństwo.
Jedynym daniem z wieprzowiny, dla którego wielu Erytrejczyków zrobi wyjątek, jest włoska mortadela. Jej przykład dobrze pokazuje ogromną rolę włoskiej spuścizny w tym kraju, włoska kuchnia bowiem ma właściwie status kuchni narodowej. I tak obok indżery na co dzień jedzą Erytrejczycy pizzę i makarony, nazywane z włoska pastami, traktując je zupełnie słusznie jako własne narodowe danie. Ten stosunek do włoskiego dziedzictwa objawiającego się tak jaskrawo w kuchni różni ich mocno od Etiopczyków. Niezwykłą popularnością cieszą się także przekąski rodem z Italii – karmelki, różne ciasteczka, grissini czy lody, w języku tigrinia również określane włoskim gelato. Potrawy włoskie, równorzędne wobec potraw erytrejskich, i niektóre tradycyjne (jak np. świąteczny ga’at czy podobny do niego śniadaniowy fit-fit) je się z kolei sztućcami – tak samo jak w Europie.

Niezwykle istotnym napojem Erytrejczyków jest kawa. W kawiarniach i innych miejscach publicznych kawę serwuje się po włosku; jak w wielu miejscach na świecie – choć tu z ogromnie silną więzią kulturową, która odzwierciadla się nawet w wielu italianizmach obecnych w języku tigrinia – można zamówić cappuccino czy macchiato. Jednak to w domowym zaciszu ma miejsce jedna z najważniejszych miejscowych tradycji, czyli ceremonia kawowa.

Historia migracji do Europy

Społeczność erytrejska w Polsce jest obecnie znikoma. Kiedy Erytrea pozostawała jeszcze prowincją Etiopii rządzonej przez komunizujący reżim do 1991 roku, niewielka grupa Erytrejczyków – wówczas jeszcze z etiopskimi paszportami – studiowała w socjalistycznej Polsce. Większość z nich nie osiedliła się jednak w naszym kraju na stałe.
Zarówno Erytrea, jak i Etiopia pielęgnują historię o afrykańskim pochodzeniu rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina, którego pradziad – Abram Gannibal – miał w końcu XVII zostać porwany jako dziecko do Rosji, a tam dzięki wytężonej pracy sięgnąć społecznych wyżyn i zostać arystokratą. Puszkin mógłby więc pełnić funkcję niejako założycielskiej wielkiego formatu postaci o tle imigranckim w Europie. Ale to tylko anegdota.
Wielu Erytrejczyków opuszcza i opuszczało swoją ojczyznę w XX wieku w znacznie mniej romantycznych okolicznościach, można więc odnaleźć erytrejskie diaspory na całym świecie. Największe skupiska Erytrejczyków znajdują się w ościennych krajach: Sudanie, Etiopii i na przeciwległym brzegu Morza Czerwonego, czyli w Arabii Saudyjskiej. Spora część Erytrejczyków wyemigrowała wcześniej także do Izraela, przedzierając się przez pustynne regiony Półwyspu Synajskiego. Obecnie wybudowany jest na tej trasie mur, który zmniejszył znacząco te liczby. W Europie wielu Erytrejczyków odnaleźć można zwłaszcza we Włoszech, w Niemczech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii.
Pierwsze potężne migracje z Erytrei miały miejsce jeszcze w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych – wykończeni głodem, suszą i wojną Erytrejczycy uciekali z niespokojnej i zniszczonej ojczyzny, znajdującej się jeszcze wówczas pod panowaniem Etiopczyków, mających zresztą do buntujących się Erytrejczyków stosunek dość ostry. Wtedy też w Europie zawiązały się pierwsze erytrejskie diaspory. Istnieją także przedstawiciele tego dobrze zintegrowanego narodu w euroamerykańskiej przestrzeni publicznej – są sportowcami, modelkami, aktywistami i wykładowcami uniwersyteckimi. Znajdują się pośród nich choćby warci odnotowania polsko-erytrejski koszykarz Thomas Keleti, brytyjsko-erytrejska dziennikarka Hannah Pool czy niemiecko-erytrejska popularna wokalistka Senait Mehari. Bardzo ważną postacią jest również amerykańsko-erytrejska działaczka organizacji pozarządowych i prawniczka Semhar Araia.
W latach dziewięćdziesiątych, kiedy kraj uniezależnił się od Etiopii i wiązano z nim ogromne nadzieje, licząc na pozytywne zmiany natury politycznej, ekonomicznej i społecznej, które mogłyby być motorem dla całej Afryki, wielu emigrantów zaczęło powracać do kraju. Niedługo jednak (w 1998 roku) wybuchł nowy konflikt graniczny z Etiopią, a erytrejski rząd zaczął się radykalizować i stopniowo wzmagać swój autorytaryzm.
W efekcie Erytrejczycy są obecnie nacją, z której wywodzi się znaczący odsetek uchodźców przeprawiających się z narażeniem życia przez Morze Śródziemne. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych około 5 tysięcy Erytrejczyków miesięcznie opuszcza swój kraj. Z tego sześciomilionowego narodu więcej niż milion ludzi żyje poza granicami swojego kraju. Do końca 2014 w krajach europejskich przebywało ok. 80 tys. osób z erytrejskimi paszportami (a więc statystyki nie uwzględniają tych, którzy przyjechali wcześniej i uzyskali obywatelstwa w państwach, gdzie się osiedlili).

Integracja

Jeśli zapyta się Erytrejczyka w Rzymie, jak podoba mu się Wieczne Miasto, prawdopodobnie odpowie: „Bardzo! Wygląda prawie jak Asmara!”. Z Włochami Erytrejczycy są związani mocno przez swoją wspominaną już kolonialną przeszłość. Cały naród erytrejski został wówczas mocno zmieniony przez lata kolonialnej podległości, a ludność w miastach mocno zeuropeizowana i pomimo znikomej obecności Europejczyków w regionie i mocnemu kulturalnemu zwrotowi ku rodzimości w drugiej połowie wieku dwudziestego, mieszkańcy Erytrei dobrze rozumieją europejskie kody kulturowe; dobrze rozumieją także potrzebę współpracy między religiami i różnorodnymi grupami etnicznymi, bo na tych fundamentach kulturowych zbudowane jest ich państwo.
Stosunek Erytrejczyków do Włochów jest nieco ambiwalentny. Z jednej strony był to kraj kolonizujący i dla swoich własnych korzyści eksploatujący dobra regionu, z drugiej jednak – trwałość pewnych przejętych od Włochów zwyczajów i elementów ich kulturowego dziedzictwa pozwalają Erytrejczykom patrzeć na Italię z pewnym sentymentem. Socjologowie wskazują zresztą, że ci Erytrejczycy, którzy wyjechali do Włoch, są tam jedną z najlepiej zintegrowanych ze społeczeństwem przyjmującym narodowości afrykańskich. Erytrejski nacjonalizm nie zwrócił się nigdy przeciw Włochom – był on wymierzony szczególnie w Etiopię i w nieco mniejszym stopniu w Brytyjczyków, których słusznie należało winić za przekazanie kraju państwu etiopskiemu.
Jak wspomniano już wcześniej, Erytrejczycy w znacznie większym stopniu niż wiele innych narodów europejskich odczuwają więź z własną rodziną, mają także znacznie silniejsze poczucie wspólnoty na poziomie lokalnym, sąsiedzkim. Dla Erytrejczyka dziwne będzie anonimowe i obojętne mijanie się osób mieszkających na jednym osiedlu czy w jednym bloku bez choćby jednego pozdrowienia i kilku wymienionych słów. Społeczność europejska na poziomie lokalnym będzie dla Europejczyka mało zżyta, zbyt sobie obca. Konieczność umawiania wizyt, nawet sąsiedzkich czy przyjacielskich, wydaje się z początku Erytrejczykowi niezrozumiała.
Z pewnością pierwszą przeszkodą przy integracji wszystkich obcokrajowców jest bariera językowa. Można spodziewać się znajomości angielskiego u młodszych Erytrejczyków, którzy mogli już odczuć skutki reformy edukacyjnej, zakładającej używanie w szkołach średnich języka angielskiego jako wykładowego.
Szok kulturowy, jaki Erytrejczyk czy Erytrejka mogą przeżyć, przybywając do Europy, nie powinien być jednak duży. Inne są oczywiście codzienne obyczaje, ale z erytrejskiej perspektywy nie wyglądają one zupełnie egzotycznie. Erytrejczycy posiadają niezwykle rozbudowane poczucie wspólnotowości sprawia także, że mieszkańcy Erytrei mocno odczuwają brak swoich najbliższych, kiedy udają się na emigrację. Może to być przyczyną ich dyskomfortu czy niepokoju, szczególnie w wypadku tak towarzyskich ludzi jak Erytrejczycy. Czasem mówi się zresztą, że Erytrejczycy nie potrafią być sami. Mogą czuć się dość przytłoczeni wysokim stopniem anonimowości kultur zachodnich, w których najbliższe sąsiedztwo nie jest gwarancją trwałych więzi, a domy i mieszkania raczej izoluje się od obcych niż na nich otwiera.